| Adam Podebrański | |
Jastrzębiec | |
| Rodzina |
Podebrańscy |
|---|---|
| Data i miejsce urodzenia |
1741 |
| Data i miejsce śmierci |
1809 |
| Ojciec |
Jan Podebrański |
| Matka |
Zofia z Dębowskich |

Adam Gieryk, właśc. Adam Podebrański (ur. 1741 w Supraślu, zm. 1809 w Krakowie) – polski rytownik, giser i alchemik.
Syn Jana Podebrańskiego herbu Jastrzębiec i Zofii z Dębowskich, znany bardziej pod przydomkiem „Gieryk”. Przyjął ten przydomek, wariant imienia Jerzy, gdyż uważał się za potomka w prostej linii XV-wiecznego króla czeskiego Jerzego z Podiebradów.
Początkowo sztycharz, odlewnik czcionek i drukarz – działał m.in. w Kaliszu, Warszawie (1772–1783) i Krakowie (od 1784). W latach 1772 do ok. 1777 był właścicielem założonej przez siebie odlewni czcionek. Od 1778 kierownik drukarni Korpusu Kadetów, pracował też w Drukarni Szkoły Głównej Koronnej w Krakowie. Rytował (w późniejszym czasie sztychował) ilustracje do książek, np. do wydanego w 1786 roku dzieła Franciszka Ryszkowskiego o anatomii. Wykonywał również portrety, między innymi Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wymieniony jako współtwórca dzieła O Elektryczności Uważaney W Ciałach Ziemskich i Atmosferze, ogłoszonego przez Franciszka Scheidta i wydanego przez Drukarnię Szkoły Głównej Koronnej w Krakowie w 1786. Znalazły się w nim trzy rytowane przez niego tablice. Wykonywał też miedzioryty rycin na cele użytkowe: znaki aptek, dyplomy i wizerunki świętych sprzedawane podczas odpustów.
Adama Gieryka nazywano „ostatnim alchemikiem Krakowa”. Włodzimierz Hubicki pisał o nim:
Chudy, wysoki, mrukliwy i stale zasępiony. Człowiek, który wszystko umiał: czy to naprawić zepsuty przyrząd fizyczny, czy odlać zgrabną figurkę z metalu, czy też zlepić jakiś rozbity przedmiot szklany lub porcelanowy. [...] nieraz błądził z różdżką po podkrakowskich łąkach i wzgórzach Krzemionek, a zabobonni krakowianie twierdzili, że tak jak Twardowski brata się z diabłem. Czasami ten dziwny człowiek przez całe tygodnie nie wychodził z domu zatopiony w grubych foliałach alchemicznych. Próżne zapewne były przekonywania Scheidta o stracie czasu i pieniędzy. Ostatni alchemik Krakowa święcie wierzył w swe księgi oraz w to, że kiedyś uzyska Kamień Mądrości.
Na polecenie króla Stanisława Augusta Podebrański szukał kruszców z pomocą leszczynowej różdżki w okolicach Krzemionek. Brał także udział w poszukiwaniach soli prowadzonych przez Jana Filipa Carosiego.
Wierzył w magię i czarnoksięstwo, np. w noc świętojańską poszukiwał w lasach kwiatu paproci. Edward Rastawiecki napisał w Słowniku rytowników polskich (1886), że umiał „zaklinać, czyli zamawiać węże, aby mu nie szkodziły”. Żył w biedzie, wydając większość pieniędzy na zakup ksiąg alchemiczno-magicznych.
Księgozbiór i rękopisy Gieryka przekazano po jego śmierci bibliotece Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk.