| Państwo | |
|---|---|
| Siedziba | |
| Rodzaj stowarzyszenia | |
| Nr KRS | |
| Data rejestracji |
25 kwietnia 2005 |
| Strona internetowa | |
Fundacja Pro – prawo do życia – stowarzyszenie pro-life działające w Polsce od 2005, w 2008 uzyskało status organizacji pożytku publicznego. Jej założycielem jest Mariusz Dzierżawski. Fundacja jest organizatorem antyaborcyjnej wystawy Wybierz życie, ogólnopolskiej akcji Szpitale bez aborterów, a także kampanii Stop pedofilii.
Fundacja kilkukrotnie składała w sejmie podpisy pod projektami obywatelskich inicjatyw ustawodawczych, których celem było ograniczenie lub zakazanie wykonywania aborcji w Polsce, a także uniemożliwienie wprowadzania do polskich szkół edukacji seksualnej według standardów WHO.
Od 2005 Fundacja Pro – prawo do życia przedstawia uliczną wystawę antyaborcyjną pod hasłem Wybierz życie; dotychczas zorganizowano ponad 300 takich wystaw, m.in. w Lublinie i Poznaniu. Na 14 dużych planszach przedstawiono fotografie usuniętych w wyniku aborcji ludzkich płodów zestawione m.in. ze zdjęciami ofiar wojennych. Ze względu na drastyczność i lokalizację w publicznie dostępnych i uczęszczanych miejscach wystawa wywołała kontrowersje, była kilkakrotnie niszczona, a jej organizatorzy stawali przed sądem. W obronie wystawy wypowiadali się przedstawiciele środowisk konserwatywnych i stowarzyszenia przeciwników aborcji (ruchy pro-life).
Poza ogólnymi antyaborcyjnymi hasłami, w wystawie pojawiają się następujące motywy:
W 2011 Fundacja zebrała ponad 600 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy „Stop aborcji” całkowicie zakazującej aborcji w Polsce. Był to pierwszy w historii Polski projekt inicjatywy obywatelskiej zakładający całkowity zakaz przerywania ciąży, który poparło kilkaset tysięcy obywateli. Nie uzyskał on większości w Sejmie i został odrzucony.
W 2013 roku Fundacja zebrała ponad 400 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy „Stop aborcji” wprowadzającym zakaz aborcji w przypadku gdy „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. Głosowanie odbyło się 27.09.2013 r. Sejm, głosami PO, SLD i Ruchu Palikota odrzucił projekt ustawy w pierwszym czytaniu.
W 2016 roku Fundacja zebrała ponad 450 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy „Stop aborcji”. Projekt ten oprócz wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji w Polsce przewidywał także zwiększenie wsparcia dla rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, wprowadzenie refundacji świadczeń hospicyjnej opieki perinatalnej oraz przyspieszenie procedury adopcyjnej w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami i poczętych w wyniku zgwałcenia. Projekt zakładał, że za spowodowanie śmierci poczętego dziecka groziłaby kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5; jeżeli sprawca działałby nieumyślnie, podlegałby karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli śmierć dziecka spowodowałaby jego matka, sąd mógłby zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary lub odstąpić od jej wymierzenia. W głosowaniu 23 września 2016 roku projekt został skierowany do dalszych prac w komisji. 6 października 2016 roku projekt był ponownie głosowany w Sejmie. Większość posłów PiS, a także opozycji, odrzuciła obywatelski projekt ustawy. Za jego odrzuceniem głosowało 352 posłów, przy 58 głosach przeciwnych i 18 wstrzymujących.
W 2019 roku Fundacja zebrała ponad 260 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy „Stop pedofilii” zakładającym nowelizację art. 200b Kodeksu Karnego. Pierwsze czytanie projektu odbyło się 15.10.2019 r. Podczas głosowania w dniu 16.10.2019 r. projekt został skierowany do dalszych prac w komisji. Ze względu na koniec kadencji Sejmu projekt musiał być rozpatrywany na nowo. W głosowaniu, w dniu 16.04.2020 r. Sejm zdecydował o skierowaniu projektu do dalszych prac w komisji. Proponowana przez projekt zmiana zakłada dodanie do istniejących zapisów Kodeksu Karnego zakazu:
Fundacja prowadzi kampanię „Stop Pedofilii”, w ramach której na furgonetkach umieszczane są plakaty i odtwarzane slogany wskazujące na związek między homoseksualnością a pedofilią. Fundacja argumentuje, że jej działania mają na celu ochronę dzieci przed pedofilią. Według krytyków kampania opiera się na badaniach Marka Regnerusa i Paula Camerona, których metodologia została zakwestionowana w literaturze naukowej. Pojazdy te są nazywane w niektórych mediach „homofobusami”.
Kampania spotkała się z krytyką ze strony organizacji LGBT, części mediów i środowiska naukowego. Polskie Towarzystwo Seksuologiczne w swoim stanowisku stwierdziło, że „przypisywanie osobom homoseksualnym szczególnej skłonności do seksualnego wykorzystania dzieci stanowi nieuprawnione nadużycie”. WHO i RPO wyraziły sprzeciw wobec treści publikacji fundacji. Większość informacji przekazywanych przez fundację została negatywnie zweryfikowana przez media i uznana za homofobiczną.
Za kampanię „Stop Pedofilii” prezes fundacji Mariusz Dzierżawski został w 2023 roku skazany przez Sąd Rejonowy w Gdańsku za zniesławienie. Sąd uznał, że przekazy w ramach kampanii należy uznać za mowę nienawiści. Wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Gdańsku w 2024 roku.
Łukasz Wróbel, były prezes Fundacji Pro – prawo do życia, odpowiadał na zarzut umieszczenia w miejscu publicznym nieprzyzwoitych treści w czterech rozprawach sądowych z art. 51 § 1 lub 141 Kodeksu wykroczeń. Sprawy dotyczące zarzutów były rozpatrywane przez sądy w Lublinie, Białymstoku, Łodzi i Opolu.
Łukasz Wróbel nie przyznawał się do winy i żądał uniewinnienia, zaś od zapadłych wyroków skazujących wnosił apelacje. Uważał, że prawo nie zostało złamane, wystawa pokazywała prawdę i stanowiła głos w publicznej dyskusji na temat przerywania ciąży. Wyroki skazujące określił jako przejaw represji i cenzury światopoglądowej. Ostatecznie wszystkie sprawy skończyły się wyrokiem uniewinniającym.
W Łodzi policja wystąpiła z wnioskiem o ukaranie autora wystawy, do której wpłynęły zawiadomienia od trojga Łodzian. Ich zdaniem zdjęcia były makabryczne i mogły mieć destrukcyjny wpływ na dzieci i dorosłych. We wrześniu 2005 łódzki sąd grodzki uznał, że Łukasz Wróbel jest winny wykroczenia i skazał go na miesiąc ograniczenia wolności w postaci 40 godzin nieodpłatnej pracy na cele społeczne. Wyrok zapadł na niejawnym posiedzeniu pod nieobecność oskarżonego i nie był prawomocny. Proces został wznowiony w styczniu 2006. W czasie trwania rozprawy 15 marca 2006 przed budynkiem Sądu Rejonowego odbyła się pikieta ok. 50 osób solidaryzujących się z oskarżonym. Po godzinie manifestanci rozeszli się na polecenie policji. W połowie sierpnia – przed ostatnią rozprawą – Prokuratura Okręgowa w Łodzi otrzymała z Ministerstwa Sprawiedliwości polecenie przystąpienia do tego postępowania, tym samym zastępując w procesie policję jako oskarżyciela publicznego. Prokuratura po przeanalizowaniu akt sprawy wniosła, podobnie jak i obrońca Wróbla, o uniewinnienie autora ekspozycji. Rozprawa zakończyła się 11 września 2006 wyrokiem uniewinniającym: sąd uznał, że wystawa nie była nieprzyzwoita ani nie wywołała powszechnego oburzenia społecznego.
Sąd Rejonowy w Lublinie, XV Wydział Grodzki w Lublinie 1 czerwca 2006 uznał Łukasza Wróbla za winnego popełnienia wykroczenia z art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń i wymierzył mu karę grzywny 2000 zł grzywny. Wyrok został uchylony 25 października 2006 przez V Wydział Odwoławczy, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania. W dniu 10 stycznia 2007 zapadł wyrok uniewinniający.
Sąd grodzki w Białymstoku, opierając się na opinii biegłego psychologa, uznał, że wystawa prezentowała treści drastyczne, które mogły u oglądających, zwłaszcza u dzieci, wywołać szok i zgorszenie. Sąd uznał oskarżonego winnym zarzutów 7 czerwca 2006, lecz na wniosek prokuratora odstąpił od wymierzenia kary, biorąc pod uwagę motywację organizatora. V Wydział Odwoławczy wyrokiem z 7 grudnia 2006 zmienił ten wyrok i uniewinnił Łukasza Wróbla.
Sprawę wystawy zgłosił na policję poseł Tomasz Garbowski. Łukasz Wróbel stanął przed sądem pod zarzutem popełnienia wykroczenia polegającego na wywołaniu zgorszenia w miejscu publicznym; 26 marca 2008 zapadł wyrok uniewinniający.
Działacze fundacji „Pro-Prawo do życia” zostali skazani prawomocnie przez Sąd Okręgowy w Gdańsku za zakłócanie „Pikniku Tęczowych Rodzin” i za niezastosowanie się do polecenia rozejścia po rozwiązaniu zgromadzenia zorganizowanego przez działaczy fundacji „Pro-Prawo do życia”. W „Pikniku Tęczowych Rodzin” uczestniczyły rodzin osób homoseksualnych, głównie par lesbijek ze swoimi dziećmi. Wydarzenie to było częścią corocznie odbywającego się w Trójmieście Festiwalu Tęczowych Rodzin. Jak donosiła trojmiasto.wyborcza.pl:
Kiedy w klubie na plaży bawiło się ok. 40 małych dzieci z tęczowych rodzin, narodowcy otoczyli klub i zaczęli zagłuszać piknik obraźliwymi wyzwiskami i głośną muzyką puszczaną z głośników, m.in. utworem „Pochód degeneratów”. Mieli też ze sobą transparenty o treści: „Nigdy nie będziecie prawdziwą rodziną”. Były też okrzyki o „dewiacji” i „obrzydlistwach” oraz o tym, że „pedałów trzeba zap...ć”.
Sąd orzekł, że obwinieni naruszyli przepisy prawa o zgromadzeniach (art. 52 § 3 pkt 3 Kodeksu wykroczeń): ośmiu obwinionych zostało ukaranych grzywną w wysokości 500 zł, a przewodniczący zgromadzenia Damian S. został ukarany grzywną w wysokości 1,5 tys. zł.
22 marca 2023 Sąd Rejonowy w Gdańsku uznał Mariusza Dzierżawskiego (obecnego prezesa fundacji) za winnego zniesławienia i wymierzył mu karę roku ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej pracy społecznej w wymiarze 20 godzin miesięcznie, oraz orzekł nawiązkę w wysokości 15 tys. zł na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej, a także zobowiązał oskarżonego do przeproszenia pokrzywdzonych. Sprawa dotyczy kampanii „Stop Pedofili”. W uzasadnieniu wyroku sędzia Małgorzata Uszacka stwierdziła, że badania, na które powołuje się fundacja, nie przynależą do kanonu nauki, a hasła kampanii mają charakter szkalujący i poniżający. 17 stycznia 2024 Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał wyrok skazujący w mocy.
13 lutego 2013 Prokurator Rejonowy w Słubicach wszczął śledztwo „w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Policji w Kostrzynie nad Odrą w dniu 2 sierpnia 2012, a polegającym na rozproszeniu przemocą legalnego zgromadzenia poprzez pozbawienie wolności uczestników zgromadzenia zorganizowanego przez Fundację Pro”. Policjanci żądali od pikietujących zezwolenia ze strony urzędu gminy, co w opinii Sądu Rejonowego w Słubicach było „absurdalne”.
17 grudnia 2020 roku Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia ogłosił wyrok w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej działacza Fundacji Pro – prawo do życia przez Macieja Maleńczuka. Zdarzenie miało miejsce w 2016 roku na Rynku Głównym w Krakowie. Sąd uznał oskarżonego winnym zarzucanego mu czynu: artysta został skazany na karę sześciu tysięcy złotych grzywny oraz zobowiązany do zapłaty tysiąca złotych zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego. 14 grudnia 2021 roku Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok skazujący w mocy.