Re-commerce (także recommerce, ang. reverse commerce, handel wtórny) – pojęcie opisujące formę handlu polegająca na ponownym wprowadzaniu do obrotu produktów używanych lub wcześniej posiadanych. Obejmuje ono zarówno sprzedaż między konsumentami, realizowaną w kanałach fizycznych i internetowych, jak i zorganizowane modele biznesowe, w których przedsiębiorstwo odkupuje rzeczy od konsumentów, weryfikuje ich stan, odnawia je lub naprawia, a następnie sprzedaje dalej.
W literaturze pojęcie jest używane przede wszystkim w odniesieniu do rynku rzeczy używanych, odsprzedaży internetowej i modeli biznesowych służących wydłużaniu cyklu życia produktów. Jest ono także wiązane z gospodarką o obiegu zamkniętym, ponieważ dalsze używanie produktów może ograniczać potrzebę wytwarzania nowych dóbr i wydłużać cykl życia produktów.

Pierwsze użycie terminu „recommerce” wiązane jest z wypowiedzią George’a F. Colony’ego, założyciela i prezesa Forrester Research, opublikowaną w „The New York Times” w lutym 2005 roku. Colony użył tego określenia w kontekście rynku technologii po pęknięciu bańki internetowej, odnosząc je do ponownego obrotu starszymi produktami, m.in. komputerami pozostającymi kilka generacji za nowszymi wersjami. Późniejsze opracowania akademickie opisują recommerce jako pojęcie ukute w 2005 roku i odnoszone do rynków, na których rzeczy używane są odkupywane, naprawiane, odnawiane lub ponownie sprzedawane.
Zakres pojęcia nie jest jednolity. W szerokim znaczeniu recommerce oznacza handel rzeczami z „drugiej ręki”, w tym sprzedaż między osobami prywatnymi, wymianę oraz odsprzedaż produktów za pośrednictwem platform internetowych, mediów społecznościowych i tradycyjnych punktów sprzedaży. W ujęciach branżowych i badaniach nad modelami biznesowymi termin bywa zawężany do zorganizowanej odsprzedaży, w której istotne są wycena, logistyka, kontrola jakości, odnawianie produktu, platforma sprzedażowa oraz relacja między konsumentem a przedsiębiorstwem. W węższym ujęciu, stosowanym w opisie modeli biznesowych, oznacza relację C2B, czyli sytuację, w której profesjonalny podmiot skupuje towary od konsumentów, a następnie odsprzedaje je z marżą przez własny sklep internetowy lub zewnętrzne platformy sprzedażowe.
Recommerce jest odróżniany od zwykłej sprzedaży nowych towarów poprzez aspekt, że przedmiotem obrotu są rzeczy już wcześniej posiadane, używane, zwrócone, odnowione albo naprawione. W praktyce może dotyczyć m.in. książek, multimedialnych nośników danych, elektroniki użytkowej, odzieży i akcesoriów. W polskiej prasie rynek rzeczy z drugiego obiegu opisywano jako obejmujący także artykuły dziecięce (np. foteliki samochodowe), zabawki, meble, materiały budowlane, elementy wyposażenia wnętrz, maszyny i urządzenia specjalistyczne. W branży odzieżowej termin bywa używany na określenie ponownego obrotu ubraniami i jest analizowany jako alternatywa wobec modelu szybkiej mody, zwłaszcza w badaniach zachowań młodszych konsumentów.
Sprzedaż rzeczy używanych jest starsza niż współczesne użycie terminu „recommerce”. W badaniach nad historią odsprzedaży odzieży wskazywano, że sprzedaż ubrań i akcesoriów z drugiej ręki ma korzenie sięgające wielu stuleci, a współczesne platformy internetowe są analizowane tylko jako jeden z etapów rozwoju rynku wtórnego, wspierany przez cyfryzację i narracje o zrównoważeniu. Dlatego w ujęciu historycznym recommerce jest zwykle omawiany na tle wcześniejszych form rynku wtórnego, takich jak komisy, bazary, pchle targi, sklepy dobroczynne, wyprzedaże garażowe, sklepy z odzieżą używaną oraz późniejsze platformy internetowe. W historii amerykańskiego rynku rzeczy używanych opisywano sklepy dobroczynne, pchle targi i wyprzedaże garażowe jako formy sprzedaży, które z czasem stały się nie tylko opłacalne, ale także znaczące kulturowo.
Na przełomie XIX i XX wieku w Stanach Zjednoczonych rozwinęły się zorganizowane formy obrotu rzeczami używanymi prowadzone przez organizacje społeczne i religijne. W 1897 roku Armia Zbawienia utworzyła tzw. salvage brigade, która wykorzystywała zbiórkę i sprzedaż rzeczy używanych do finansowania działalności pomocowej oraz zapewniania pracy i schronienia osobom ubogim. W 1902 roku w Bostonie powstała organizacja Goodwill, której model polegał na zbieraniu używanych ubrań i artykułów domowych w zamożniejszych dzielnicach, zatrudnianiu osób ubogich przy ich naprawie oraz dalszej sprzedaży lub przekazywaniu tych rzeczy osobom, które je odnawiały.

W XX wieku zmieniało się społeczne znaczenie zakupów z drugiej ręki. Historyczka Jennifer Le Zotte wskazywała, że używane rzeczy w Stanach Zjednoczonych przestały być kojarzone wyłącznie z ubóstwem i zaczęły funkcjonować również jako element stylu, sprzeciwu kulturowego, poszukiwania indywidualności oraz alternatywnych form konsumpcji. Do tego ciągu zjawisk należały m.in. pchle targi, sklepy typu thrift shop, sprzedaż dobroczynna, moda vintage oraz lokalne wyprzedaże garażowe.
W Polsce przed 1989 rokiem obrót rzeczami używanymi był związany z realiami gospodarki niedoboru. W publicystyce wskazywano, że w PRL-u rzeczy z drugiej ręki, w tym ubrania, bywały jednymi z niewielu dostępnych dóbr, a w latach 80. do Polski trafiały dary rzeczowe i pomoc z Zachodu. Jedną z form takiego obrotu były komisy z odzieżą sprowadzaną z zagranicy; przykładem była warszawska ulica Rutkowskiego, obecna Chmielna, opisywana jako miejsce prywatnych zakładów rzemieślniczych i komisów sprzedających używaną odzież z zagranicy.
Po 1989 roku w Polsce rozwinęły się sklepy z odzieżą używaną. W czasie transformacji import ubrań z zachodnich sortowni był łatwy i dochodowy, a założenie sklepu z odzieżą używaną stało się popularnym pomysłem na działalność gospodarczą. Ciucholandy były początkowo traktowane jako nowinka i źródło tanich zakupów, choć korzystanie z nich długo wiązało się z nieformalnym wstydem społecznym. Według danych przywołanych w „Tygodniku Powszechnym” w 2009 roku w Polsce działało 23,5 tys. ciucholandów, a w lipcu 2021 roku 14,4 tys.; spadek liczby sklepów stacjonarnych nie oznaczał jednak zaniku obrotu rzeczami używanymi, ponieważ część rynku przeniosła się do internetu.
W XXI wieku zmieniło się znaczenie polskich sklepów second-hand. W literaturze socjologicznej opisywano przemianę ciucholandów w trzech wymiarach: idei towarzyszących takim sklepom, motywacji klientów oraz ich tożsamości wyrażanej m.in. przez nazewnictwo, obecność w przestrzeni publicznej i promocję drugiego obiegu ubrań. Sklepy z odzieżą używaną i inne formy sprzedaży rzeczy z drugiej ręki zaczęły być częściej łączone ze zrównoważoną konsumpcją, modą cyrkularną, poszukiwaniem rzeczy wyjątkowych oraz ograniczaniem ilości odpadów.
Kolejnym etapem rozwoju rynku wtórnego było przeniesienie części transakcji do internetu. W 1995 roku Pierre Omidyar uruchomił AuctionWeb (późniejszy eBay) jako internetowy rynek łączący kupujących i sprzedających; jednym z pierwszych sprzedanych tam przedmiotów był uszkodzony wskaźnik laserowy. W tym samym roku Craig Newmark uruchomił w San Francisco listę mailingową, z której rozwinął się serwis Craigslist, później wykorzystywany jako lokalny system ogłoszeniowy dla różnych kategorii ofert. Rozwój takich usług ułatwił sprzedaż między osobami prywatnymi bez konieczności korzystania z tradycyjnych punktów handlowych.
W XXI wieku recommerce coraz częściej wiązano z wyspecjalizowanymi platformami cyfrowymi, logistyką e-commerce i ideą gospodarki o obiegu zamkniętym. W badaniach nad rynkiem mody analizowano m.in. markowe i partnerskie modele odsprzedaży, w których tradycyjne marki przyjmują różne formy udziału w rynku rzeczy używanych. W badaniu firm działających na północnoeuropejskim rynku re-commerce wyróżniano także modele, w których zewnętrzny dostawca technologiczno-logistyczny umożliwia markom oferowanie usług odsprzedaży pod własnym oznaczeniem, przejmując obsługę logistyczną i platformową.
W modelu C2C, czyli sprzedaży między konsumentami, użytkownik samodzielnie wystawia przedmiot, określa jego stan, cenę, sposób płatności i dostawy oraz odpowiada za komunikację z kupującym. Badania nad handlem rzeczami używanymi w mediach społecznościowych wskazują, że znaczenie mają m.in. szczegółowy opis produktu, zdjęcia, informacja o wadach, metoda płatności, sposoby dostawy oraz poziom zaufania między stronami transakcji.
W modelu profesjonalnym przedsiębiorstwo przedstawia konsumentowi cenę odkupu, przyjmuje towar, sprawdza jego stan i funkcjonalność, a następnie kieruje go do dalszej sprzedaży. W przypadku produktów możliwych do jednoznacznej identyfikacji, takich jak książki lub nośniki multimedialne, wycena może opierać się na identyfikatorach takich jak ISBN lub EAN, a także na algorytmicznej ocenie podaży, popytu i stanu produktu. Przed dalszą sprzedażą część towarów może wymagać czyszczenia, naprawy, testowania albo odnowienia, co wiąże recommerce z usługami serwisowymi i logistycznymi.
W publicystyce gospodarczej zwracano uwagę, że automaty paczkowe ułatwiają handel używanymi produktami, ponieważ przyspieszają i upraszczają wysyłkę małych przesyłek między użytkownikami.
Recommerce jest opisywany jako jeden z mechanizmów wydłużania życia produktów. W gospodarce o obiegu zamkniętym produkty i materiały powinny pozostawać w użyciu możliwie długo, m.in. przez naprawę, odnawianie, zmianę przeznaczenia, redystrybucję i ponowne wykorzystanie. W tym sensie recommerce jest bliższy ponownemu użyciu niż recyklingowi: jego podstawowym celem jest dalsze używanie produktu, natomiast recykling oznacza przetworzenie materiałów odpadowych na produkty, materiały lub substancje.
Badania konsumenckie wskazują, że handel rzeczami używanymi może ograniczać zapotrzebowanie na nowe surowce. Dzieje się tak wtedy, gdy używany produkt pozostaje dłużej w obiegu i nie trafia przedwcześnie do odpadów. Korzyści środowiskowe nie są jednak automatyczne. Zależą m.in. od tego, czy kupno rzeczy z drugiej ręki rzeczywiście zastępuje zakup nowego produktu, jak długo dana rzecz będzie później używana oraz czy nie wystąpią efekty odbicia, np. sytuacja, w której oszczędności uzyskane dzięki tańszym zakupom zostaną przeznaczone na kolejne zakupy.
Znaczenie tych czynników pokazują badania dotyczące konkretnych grup produktów. W badaniu ponownego użycia kurtek typu shell wskazano, że ocena wpływu na środowisko zależy nie tylko od samego faktu odsprzedaży, lecz także od sposobu liczenia efektu środowiskowego, danych o rzeczywistym użytkowaniu odzieży, stopnia zastępowania nowych produktów oraz możliwych efektów odbicia. Podobny problem opisano w badaniu rynku używanych smartfonów w Stanach Zjednoczonych. Wykazano w nim, że sprzedaż urządzeń na rynku wtórnym może obniżać ślad węglowy, ale częsta wymiana telefonów i krótszy czas ich używania zmniejszają potencjalne korzyści środowiskowe.
Na bilans środowiskowy recommerce wpływa także sposób dostawy. Sprzedaż internetowa rzeczy używanych wymaga pakowania i transportu, a więc może generować odpady opakowaniowe. W dyskusjach o logistyce e-commerce wskazywano dlatego na potrzebę stosowania opakowań zwrotnych.
Dla konsumentów recommerce może oznaczać niższą cenę zakupu, możliwość odzyskania części wartości posiadanych przedmiotów, ograniczenie liczby nieużywanych rzeczy w gospodarstwie domowym oraz udział w praktykach postrzeganych jako bardziej oszczędne lub prośrodowiskowe. Dane z Polski stanowią jeden z przykładów takiego społecznego postrzegania rzeczy z drugiej ręki. W badaniu CBOS z 2021 roku 70% dorosłych respondentów w Polsce deklarowało korzystanie z rzeczy używanych, a 60% kupowanie ich co najmniej od czasu do czasu. Jednocześnie 83% respondentów uznało używanie rzeczy z drugiej ręki za przejaw troski o środowisko, 84% za przejaw zaradności, a odsetek osób kojarzących je z ubóstwem spadł z 69% w 2008 roku do 29% w 2021 roku.
Artykuły publicystyczne o polskim rynku rzeczy używanych wskazują podobne motywacje: oszczędność, troskę o środowisko, poszukiwanie rzeczy wyjątkowych oraz zmianę społecznego postrzegania zakupów w second-handach. Według przywołanego w „Polityce” sondażu 69% ankietowanych kupujących rzeczy używane wskazywało oszczędzanie jako powód takich zakupów, a 46% dbałość o środowisko i chęć ograniczenia odpadów. W odzieży znaczenie ma także moda na vintage, możliwość znalezienia produktów lepszej jakości lub marek niedostępnych cenowo jako nowe oraz doświadczenie poszukiwania pojedynczych, nietypowych przedmiotów.
Analiza rozwoju recommerce w Polsce i Ukrainie wskazuje, że w Polsce zjawisko to jest silnie związane z zakupami internetowymi i zachowaniami konsumenckimi, natomiast w Ukrainie wzrost zainteresowania handlem rzeczami używanymi online jest wiązany m.in. z czynnikami ekonomicznymi, społecznymi i ekologicznymi.
Do najważniejszych wyzwań w recommerce należą niedobór informacji o stanie produktu, ryzyko niezgodności opisu ze stanem faktycznym, organizacja dostawy, obsługa płatności oraz ochrona uczestników transakcji przed nadużyciami. W modelach profesjonalnych dodatkowe znaczenie mają koszty magazynowania, ryzyko błędnej prognozy popytu, konieczność kontroli jakości i ewentualnego odnowienia towaru oraz zapewnienie warunków sprzedaży porównywalnych z oczekiwaniami kupujących wobec produktów nowych.
W sprzedaży prowadzonej za pośrednictwem platform C2C problemem może być również profesjonalizacja części kont sprzedających, niejasny status sprzedawcy, masowe wystawianie rzeczy skupowanych w tradycyjnych second-handach oraz jakość opisów i fotografii. Publicystyka opisująca rynek odzieży używanej wskazywała, że część użytkowników platform odsprzedażowych traktuje je jako stałe źródło dochodu, a kupujący mogą trafiać na rzeczy uszkodzone, niskiej jakości lub przedstawione w sposób utrudniający ocenę rzeczywistego stanu produktu.
Z perspektywy sprzedającego konsumenta model profesjonalnego odkupu może być wygodniejszy niż samodzielna sprzedaż bezpośrednia, ale zwykle oznacza niższą cenę uzyskaną za towar, ponieważ przedsiębiorstwo przejmuje ryzyko dalszej sprzedaży i dolicza marżę. Zjawiskiem sąsiednim wobec recommerce są nadużycia związane ze zwrotami nowych produktów w handlu internetowym, np. krótkotrwałe używanie zakupionych ubrań i ich odsyłanie, określane po angielsku jako wardrobing.
Regulacje odnoszące się do recommerce dotyczą przede wszystkim poszczególnych aspektów obrotu: sprzedaży konsumenckiej, naprawy produktów, platform internetowych i polityki gospodarki o obiegu zamkniętym. Komisja Europejska wskazuje, że przy sprzedaży używanych towarów przez przedsiębiorców online konsumenci powinni otrzymywać takie same informacje o produkcie, swoich prawach i sprzedawcy jak przy zakupie innych towarów, zgodnie m.in. z dyrektywą o prawach konsumentów, dyrektywą o handlu elektronicznym i dyrektywą o sprzedaży towarów. Rada Unii Europejskiej informuje, że unijne przepisy o gwarancji obejmują towary używane kupowane od sprzedawcy będącego przedsiębiorcą, choć można uzgodnić krótszy okres gwarancji, nie krótszy niż rok; nie dotyczą natomiast towarów nabywanych od osób prywatnych.
Dla platform internetowych znaczenie ma także unijny akt o usługach cyfrowych, który obejmuje m.in. internetowe platformy handlowe i wprowadza obowiązki dotyczące przejrzystości oraz weryfikacji sprzedawców. W Unii Europejskiej polityka publiczna dotycząca obiegu zamkniętego podkreśla znaczenie wydłużania cyklu życia produktów, naprawy, odnawiania i redystrybucji jako sposobów ograniczania zużycia zasobów. Dyrektywa Unii Europejskiej o wspólnych zasadach promujących naprawę towarów została przyjęta 13 czerwca 2024 roku i weszła w życie 30 lipca 2024 roku. Państwa członkowskie mają transponować ją i stosować od 31 lipca 2026 roku. Jej celem jest zwiększenie naprawy i ponownego użycia dóbr oraz przeciwdziałanie przedwczesnemu pozbywaniu się produktów nadających się do naprawy.
Przykłady platform i sklepów związanych z recommerce obejmują zarówno ogólne serwisy ogłoszeniowe, wyspecjalizowane aplikacje odsprzedażowe, jak i sklepy stacjonarne. W Polsce jako przykłady takich kanałów wskazywano m.in. OLX, Allegro Lokalnie, grupy w serwisie Facebook, aplikacje odsprzedażowe, tradycyjne sklepy z rzeczami używanymi, butiki vintage oraz pośredników wyszukujących produkty w sklepach stacjonarnych i sprzedających je dalej w sieci.
Jednym z częściej przywoływanych przykładów wyspecjalizowanej platformy odsprzedażowej jest Vinted, początkowo związany z wymianą i sprzedażą odzieży używanej. W 2023 roku „Polityka” opisywała go jako platformę działającą międzynarodowo i wycenianą na 5 mld dolarów, z ponad 80 mln użytkowniczek w 18 krajach. Przykład Vinted pokazuje przejście od nieformalnej wymiany rzeczy między użytkownikami do dużej platformy pośredniczącej w sprzedaży towarów z drugiego obiegu.
Inny model stanowią rozwiązania wspierające odsprzedaż przez marki i sklepy. W branży modowej opisywano m.in. platformę technologiczną Reflaunt, obsługującą model resale dla takich firm jak Net-a-Porter, Balenciaga czy H&M.
W praktyce granice między typami podmiotów są płynne. Ta sama platforma może obsługiwać sprzedaż okazjonalną między konsumentami, sprzedaż prowadzoną regularnie przez osoby traktujące ją jako źródło dochodu oraz działania bardziej profesjonalne, takie jak selekcja, odnawianie i dalsza sprzedaż produktów. Z tego względu przykłady platform i sklepów nie tworzą zamkniętej kategorii, lecz pokazują różne sposoby organizacji rynku rzeczy używanych.