Historia i charakter albumu
Po rozwiązaniu się grupy The Animals Eric Burdon nagrał solowy album Eric Is Here firmowany jednak przez Eric Burdon and the Animals, i w którym perkusistą był Barry Jenkins. Zaraz po nagraniu płyty przystąpił do kompletowania składu nowej grupy. Problemem było znalezienie brytyjskich muzyków, którzy chcieliby zamieszkać w Kalifornii.
Styl albumu stanowi mieszankę psychodelicznego rocka, ballad i ostrego rocka z brzmieniami przypominającymi nam powstałe dużo później gatunki – heavy metal i rock gotycki.
Tytułowa kompozycja to psychodeliczny utwór przypominający modlitwy Dalekiego Wschodu, wzbogacony jest brzmieniem sitaru, natomiast tekst stanowi jakby litanię składającą się z nazwisk idoli rockowych i bluesowych. „The Black Plague” opowiada o zagrożeniu narkomanią, Burdon śpiewa tę pieśń w towarzystwie męskiego chóru, przywodzącego na myśl średniowieczne chóry klasztorne. „Yes I'm Experienced” stanowi jakby odpowiedź na utwór Jimiego Hendriksa (prywatnie przyjaciela Burdona) „Are You Experienced”.
"San Franciscan Nights” to hymn ku chwale hippisów, a w dzikim „Man - Woman” występują nieskrępowane treści erotyczne. Na tym krążku znajduje się także wersja piosenki „Paint It Black” zespołu The Rolling Stones.
W recenzji z pisma „Teraz Rock” album ten dostał maksymalną ocenę (5 gwiazdek). Żadna z płyt The Animals ani Erica Burdona solo nie osiągnęła takiej oceny.