Dzogczen (wymowa przyjęła się z brzmienia angielskiego dzogchen, a po tybetańsku brzmi dzokcien, རྫོགས་ཆེན་, Wylie: rdzogs chen, ZWPY Zogqên) – kompleksowy system nauk i praktyk dla fundamentalnego stanu, zwanego po tybetańsku rigpą (Wylie: rig pa), traktowany przez tradycję ningma buddyzmu tybetańskiego i przed-buddyjską religię bön jako „wielki szczyt” (Wylie: a ti) ścieżek do „Doskonałego Oświecenia”. „Dzogczen nie winno rozpatrywać się jako religię, i by pytać kogokolwiek by uwierzył w cokolwiek. Wręcz przeciwnie, to nakierowuje, by każdy indywidualnie widział siebie i rozpoznał swój rzeczywisty stan”.
Nazwa dzogczen to skrót terminu tybetańskiego རྫོགས་པ་ཆེན་པོ་ (dzokpacienpo, Wylie: rdzogs pa chen po). Termin składa się ze słowa (w transliteracji Wyliego) „rDzogs”, które oznacza „kompletny”, „totalny”, oraz słowa „chen po”, które oznacza „wielki”. Połączenie słów tłumaczy się jako wielka kompletność. Dzogczen jest „kompletny” ze względu na to, że posiada własny pogląd i unikalną terminologię oraz praktykę przynoszącą całkowity rezultat. Jest „wielki”, ponieważ uważa się, że wszystkie „Dziewięć Pojazdów” (ścieżek, czyli jan) buddyzmu tybetańskiego i religii bön, to tylko stopnie do urzeczywistnienia jego „totalnego” znaczenia; nie są więc w żaden sposób „większe”. Dlatego dzogczen z sanskrytu nazywa się jako ati jogę (tłum. szczyt jogi), maha ati (tłum. wielki szczyt).
W dzogczen stan „pierwotnego buddy” nazywanego Samantabhadrą (Wylie: Kun-tu bzang-po) według nauk nintik (Wylie: sNying thig) odpowiada potrójnej istocie rigpy:
Padmasambhava dodaje, że są to trzy ciała Buddy (termin stosowany w mahajanie jako „Doskonałe Oświecenie”):
Zgodnie z terminologią tłumaczenie dzogczen jako wielka doskonałość nie jest do końca poprawne, ze względu, że dotyczy zaledwie tylko doskonałych zjawisk, ale nie kompletnie wszystkich manifestacji sansary i nirwany. Wszystko jest totalnie zawarte w stanie wielkiej kompletności. Potwierdza to nazwa oznaczająca dzogczen z oryginalnego języka kraju jego pochodzenia (tj. Oddijany) maha sandhi (tłum. wielkie połączenie; ang. the great juncture). Według nauk nintik (Wylie: sNying thig) istnieje „osiem wrót manifestowania się spontanicznego realizowania (Wylie: Lhun-Grub sGo-brGyad)” nie tylko doskonałej nirwany, lecz totalnie również sansary. Nazywa się to jako „wielkie jednoczesne pojawianie się zjawisk sansary i nirwany”.

Źródłem nauk dzogczen jest „pierwotny budda” Samantabhadra, a pierwszym mistrzem historycznej linii przekazu był Garab Dordże (Wylie: dga’ rab rdo rje, Sanskryt *prahewadżra) z krainy Oddijana, który otrzymał nauki m.in. od buddy Wadżrasattwy. Dziamgon Kongtrul Lodro Thaje (1813–1899) wymienia trzy sposoby przekazu dzogczen:
Przekaz te dotarły do Tybetu poprzez następujących mistrzów:
Przekaz powyższy od Wimalamitry, głównie kategorii umysłu, kontynuowany jest w ustnej długiej tradycji Kama (Wylie: bka’ ma), a dzięki termie (Wylie: gter ma) odkrytej przez Czetsün Sengé Łangczuk w miejscu (Wylie. Brag dmar) nieopodal Samje Cimpu (bsam yas 'chims phu) odnowiony cykl nintik Wimalamitry kontynuowany jest w zbiorze Wima Nintik (Wylie: bi ma snying thig). Natomiast przekaz nintik od Padmasambhavy kontynuowany jest w zbiorze term Kandro Nintik (Wylie: mkha’ 'gro snying thig) poprzez księżniczkę Pema Sel, córkę Trisong Decena, która odrodziła się wiele wieków później jako Pema Lédrel Tsal (Wylie: pad ma las 'brel rtsal; 1291-1315). Pema Lédrel Tsal odnalazł termy z miejsca tajemnego w skale Dang Lung Tramo Drak (Wylie: ldang lung khra mo brag) w prowincji tybetańskiej Dakpo (Wylie: dwags po). Następnie przekazał je dla Gjalse Lekpa (Wylie: rgyal sras legs pa; 1290-1365), który przekazał Kandro Nintik Longczenpie (nie wspominając, że Longczenpa jako kolejna reinkarnacja Pema Sel, odkrył również własny zbiór Kandro Nintik). Zbiór term nintik księżniczki Pema Sel również został odnaleziony w Bhutanie przez tertona Pema Lingpa (ostatniej bezpośredniej reinkarnacji Pema Sel; 1450-1521) w konstrukcji klasztoru Tarpaling (Wyl. thar pa gling) wybudowanym przez Longczenpę oraz w Tybecie nieopodal stupy w miejscu Samje Cimpu (bsam yas 'chims phu). Zbiór Pema Lingpy jest kontynuowany oddzielnie w Bhutanie pod nazwą Kündzang Gongdü (Wylie: Kunbzang dGongs’dus). Oprócz Wima i Kandro Nintik istnieje trzeci główny zbiór term zwany Longczen Nintik (Wylie: klong chen snying thig), który został odkryty przez tertona Dzikme Lingpa (Wylie: jigs med gling pa; 1729-1798 r). Połączył on w nim przekazy Longczenpy od Wimalamitry i Padmasambhavy. Obecnie oprócz tych 3 głównych zbiorów term przekazy nintik kontynuowane są również w innych pomniejszych kolekcjach (na sposób zasłyszanego bezpośredniego prywatnego przekazu) pochodzących od innych tertonów – odnowicieli dzogczen. Największymi współczesnymi mistrzami dzogczen byli J.Ś. Dudziom Rinpocze oraz J.Ś. Dilgo Khyentse Rinpocze, od których nauki przejęli niemal wszyscy obecnie nauczający mistrzowie dzogczen.

Istnieje również tradycja dzogczen przed-buddyjskiej religii bön. Zgodnie z bön źródłem nauk dzogczen jest również „pierwotny budda” Samantabhadra, ale założycielem religii jest budda Szenrab Miło (Wylie: gshen rab mi bo), a nie Budda Siakjamuni. W bön wyróżnia się trzy główne przekazy dzogczen: Sziang Sziung Njen Gju (Wylie: zhang zhung snyan rgyud) od mistrza Gjerpungpa (Wylie: gier spungs snang bzger lodpo; VIII w n.e.), A Tri (Wylie: a khrid) z term mistrza Meutön Gongcö Ritrö Cienpo (Wylie: rme’u ston dgongs mdzod ri khrod chen po; 1038-1096), Dzogczen (Wylie: rdzog chen) z term mistrza Siötön Ngödrup Drakpa (Wylie: bzhod ston dngos grub grags pa; XI-XII w n.e.). Najbardziej znanym mistrzem jest Tapihritsa (Wylie: ta pi hri tsa; VII – VIII w n.e.) z Sziang Sziung Njam Gju. Powiada się, że osiągnął on tzw. ciało wielkiego przeniesienia (Wylie: Pho-Ba Ch’en-Po) i przekazał dzięki niemu dzogczen mistrzowi Gjerpungpa. Przekaz ów Gjerpungpy kontynuowany jest nieprzerwanie aż do czasów obecnych. Współczesnym najbardziej znanym mistrzem dzogczen religii bön jest Lopön Tenzin Namdak (Wylie: slob dpon bstan 'dzin rnam dag; ur. 1926).
Dzogczen w religii bön posiada swoją unikalną specyfikę i wywodzi się z własnych tantr dzogczen, więcej czytaj w artykule bön.
Nauki dzogczen dzielą się na trzy główne kategorie:
Kategorię tajemnych pouczeń (mennakde) naucza się w 4 cyklach różniących się głębią nauk o tögal: cyklu wewnętrznym, zewnętrznym, sekretnym i najbardziej sekretnym cyklu, zwanym nintik (tyb. སྙིང་ཐིག་, Wylie: sNying thig; tłum. tikle serca, esencja serca – skrót od Wylie: sNying thig le), i występują tu następujące główne praktyki:
Terminologia kategorii semde według Longczenpy pochodzi od pierwszych pięciu tantr przetłumaczonych w Tybecie:
i trzynastu przetłumaczonych później:

oraz trzech głównych tantr:
Kategoria longde pochodzi głównie z następujących tantr:

Tantry kategorii mennakde to zbiór przekazany w Tybecie przez mahasiddhę Wimalamitra (Wylie: Dri-med Bshes-gnyen; VIII w.n.e), zwany „Siedemnastoma Tantrami” (Wylie: rgyud bcu bdun), składający się z następujących pozycji:
oraz dwie dodatkowe tantry:
Terminologia dzogczen, w ramach buddyzmu, wywodzi się od tantr należących do trzech kategorii: semde (Wylie: sems sde), longde (Wylie: klong sde), mennakde (Wylie: man ngag sde). W odróżnieniu od ogólnej teorii buddyzmu mahajany związanej z dwoma głównymi przekazami, Nagardżuny o madhjamace o „Środkowej Ścieżce” i Asangi o „naturze Buddy”, oraz od terminologii tantry jogi najwyższej, która wpasowywuje się w mahajanę, wyróżnia się ona własną unikalną specyfiką.
Nauki cyklu nintik (tyb. སྙིང་ཐིག་, Wylie: snying thig), należące do kategorii mennakde, uważane są za najpełniejsze i najbardziej esencjonalne w dzogczen. Są więc doskonałym przykładem zwięzłego zaprezentowania specyficznej terminologii dzogczen. Terminologię tę można zwięźle ująć w następującym opisie:
Zgodnie z procesem reinkarnacji według dwunastu ogniw współzależnego powstawania, każda czująca istota zanim narodzi się w świecie cierpień sansary musi najpierw ulec niewiedzy w czasie śmierci poprzedniego życia oraz w czasie stanu pośredniego bardo przed narodzinami. Według dzogczen ta niewiedza to marigpa – brak wyzwolenia (przeciwieństwo rigpy), która uniemożliwia rozpoznanie pierwotnej czystości (Wylie: Ka-dak) w czasie śmierci lub rozpoznanie spontanicznego urzeczywistnienia (Wylie: Lhun-Grub) zjawisk w czasie stanu bardo dharmaty (Wylie: Chos-nyid Bar-do); chodzi o pierwszy, świetlisty stan bardo pomiędzy śmiercią a następnym odrodzeniem. Dopiero po owych nierozpoznaniach manifestuje się stopniowo Umysł (Wylie: Sems), który zaczyna doświadczać zjawisk jako dualistycznie oddzielonych od niego i w wyniku tego następuje przekształcenie się zjawisk w sansaryczne formy pięciu żywiołów (przestrzeni, wiatru, ognia, wody, ziemi) w czasie drugiego stanu przejściowego bardo (Wylie: Sidpai bardo), aż do odrodzenia po stanie bardo w świecie, a po odrodzeniu życie w świecie cierpień, dualności i konceptualności, kiedy aktywny jest Umysł.
Wiele pozycji źródłowych, jak i udokumentownych relacji, przytacza przykłady znaków wskazujących na całkowite zrealizowanie nauk trekciö bądź tögal. Mistrzowie historyczni, jak i współcześni, podczas procesu umierania przed zrealizowaniem pierwotnego stanu buddy Samantabhadry manifestują tzw. tęczowe ciało (Wylie: ‘Ja-lus), tj. osoba taka umiera pośród świateł tęcz (w stanie trekciö) aż ciało jej znika pozostawiając po sobie jedynie włosy i paznokcie. Natomiast nieprzerwane przebywanie w spontanicznym urzeczywistnieniu (Wylie: Lhun-Grub) w stanie tögal prowadzi do zamanifestowania tzw. świetlistego ciała (inaczej zwanego ciałem światła) (Wylie: A’od-Phung); służy ono jako tzw. ciało wielkiego przeniesienia (Wylie: Pho-Ba Ch’en-Po) (brak współcześnie udokumentownych relacji). Padmasambhava, Wimalamitra (Wylie: Dri-med Bshes-gnyen; VIII w.n.e) i tybetański mistrz Czetsün Sengé Łangczuk (Wylie: lce btsun seng ge dbang phyug; XI-XII w n.e.) osiągnęli ciała światła (Wylie: A’od-Phung) a dzięki temu mogli używać ciała wielkiego przeniesienia, które nie podlega nigdy procesowi umierania.

Dzogczen można również rozumieć z perspektywy nauk tantrycznych buddyzmu tybetańskiego, tj. nauk gdzie umysłu i ciała nie traktuje się osobno, ale pracuje się z nimi poprzez subtelną sieć kanałów, wiatrów i esencji poruszających się w ciele stopniowo „budując” sobie dostęp do natury umysłu, jako zwieńczenie, końcowy etap i cel wszystkich praktyk tantr. Dzogczen nazywany jest dlatego atijogą, „szczytem” wszystkich sutr i tantr. Wszystkie „Dziewięć Pojazdów” buddyzmu tybetańskiego, to tylko stopnie do zrealizowania „totalnego” znaczenia dzogczen; nie są więc w żaden sposób „większe”. Najbardziej zaawansowane tantry według tradycji ningma, zwane tantrami wewnętrznymi, mogą odpowiadać (z punktu widzenia tzw. „nowożytnego przekazu sarma”) tantrom jogi najwyższej obecnym w innych szkołach wadżrajany. Dzielą się one na tantry mahajogi, anujogi, i wynikową atijogę inaczej zwaną dzogczen. Atijoga wyróżnia się od systemu mahamudry (tradycji sutr, tantr i esencji) przede wszystkim ze względu na wyjątkowość praktyk tögal. Podobnie jak w przypadku tantr jogi najwyższej i mahamudry sutr, również w atijodze przed zasadniczą praktyką stosuje się wstępne praktyki buddyjskie nyndro. Atijoga nauczana jest również w tradycji bön w ramach jego „Dziewięciu Pojazdów”. Mistrzami atijogi oprócz ningmapów byli również poniektórzy reprezentanci innych tradycji, np. J.Ś. III Karmapa Rangdziung Dordże (1284-1339) z kagju, J.Ś. V Dalajlama Lobsang Gjaco (1642–1682) z gelug oraz Dziamjang Khjentse Łangpo (1820-1892) z sakja.
Mimo tego w tantrach jogi najwyższej oraz w dzogczen z cyklu nintik stosuje się dwa różne podejścia tantryczne. W tantrach jogi najwyższej wizualizację buduje się konceptualnie (cierim, Wylie: bskyed rim), przygotowując się do fazy spełniającej (dzokrim, Wylie: rdzogs rim), by w końcu za pomocą odpowiednio opanowanej fazy spełniającej (po intensywnym wieloletnim doskonaleniu praktyki rozpuszczenia wszystkich subtelnych wiatrów, Wylie: rlung, w kanałach swego ciała, Wylie: rtsa) rozpoznawać naturę umysłu Przejrzyste Światło, i dopiero na bazie tego rozpoznawania osiągać trzy ciała Buddy. Z perspektywy dzogczen najpierw zostaje się wprowadzonym w naturę umysłu rigpa przez mistrza dzogczen, następnie doskonali się by skutecznie powracać do rigpy, w końcu na bazie stabilnego rozpoznawania rigpy buduje się wizualizację (cierim), a w fazie spełniającej (dzokrim) integruje się coraz bardziej z tą rigpą, by osiągać trzy ciała Buddy.

Dzogczen sam w sobie może być kompletnym systemem, kultywowanym pod opieką mistrza dzogczen, bez wyżej wymienionych tantr wewnętrznych, tj. bez potrzeby stosowania fazy budowania (cierim, Wylie: bskyed rim) i fazy spełniającej (dzokrim, Wylie: rdzogs rim). Przykładem tego jest „cykl” dzogczen zwany nintik (Wylie: sNying thig; tłum. tikle serca), gdzie od początku następuje bezpośrednie wprowadzenie w rigpę, następnie są unikalne metody usuwające wątpliwości (np. praktyki oddzielające Umysł od rigpy zwane korde ruszen), a na końcu metody integracji ze stanem rigpy (np. praktyki trekciö i tögal). Źródłem owego kompleksowego podejścia dzogczen są oryginalne „Trzy Zdania Uderzające w Sedno" Garaba Dordże udzielone Mañjuśrīmitrze (Wylie: ‘jam dpal bshes gnyen), zwane „Wyjawieniem Esencji w Trzech Zdaniach” (ang. Hitting the Essence in Three Words; Wylie: tshig gsum gnad brdegs):
Powyższe „Trzy Instrukcje” wskazują, że w dzogczen od samego początku ważne jest bezpośrednie wprowadzenie w rigpę przez mistrza. Dopóki uczeń nie jest w pełni pewny co do rigpy, praktyka skierowana jest w celu rozpoznania rigpy, aż będą usunięte wszelkie wątpliwości. Jeżeli jest się już absolutnie pewnym, że rozpoznało się rigpę, wtedy rozpoczyna się właściwa praktyka dzogczen, tj. przebywanie w tym stanie rigpy, dopóki nie nastąpi całkowita integracja, cokolwiek by się nie robiło.
Dla porównania tantry jogi najwyższej zgodnie z terminologią Guhjasamadży (Wylie: gsang ba 'dus pa) utożsamiają stan braku niewiedzy z osiągnięciem stanu „zjednoczenia Przejrzystego Światła z Ciałem Iluzorycznym (Wylie: sgyu-lus)”. Przebywanie w stanie Przejrzyste Światło możliwe jest dopiero po wieloletnim doskonaleniu fazy spełniającej dzokrim (Wylie: rdzogs rim). Jeżeli przebywanie w „Przejrzystym Świetle” można będzie kontynuować pod koniec naturalnego procesu własnej śmierci, to w zamian formowania się stanu przejściowego bardo stawania się (Wylie: Sidpai bardo) nastąpi formowanie się tantrycznego „Iluzorycznego Ciała” (Wylie: sgyu-lus), „ciała” z którego następnie może być wybrane „Ciało Emanacji” (tulku, Wylie: sprul sku). Tantrycznie transformowane jest w ten sposób tworzenie się własnej sansary w tworzenie się nirwany, tj. „trzech ciał Buddy”. Stan tworzenia się własnej sansary opisuje Dziamgon Kongtrul Lodro Thaje w encyklopediach buddyzmu następująco:

W dzogczen zgodnie z naukami nintik (Wylie: sNying thig) przed stanem bardo stawania się (Wylie: Sidpai bardo) jest jeszcze spontaniczny stan bardo zwany bardo dharmaty (Wylie: Chos-nyid Bar-do) oraz istnieją trzy rodzaje marigpy (tłum. przeciwieństwo rigpy; Wylie: ma rig pa) jako trzykrotny brak „samo-wyzwolenia” procesu kształtowania się własnej sansary:
Bardo dharmaty dzieli się na następujące cztery etapy, które jeżeli się rozpozna, prowadzą do wyzwolenia:
Wspomniany „powrót” do dharmakai w dzogczen opisywany jest jako zrealizowanie stanu „pierwotnego buddy” Samantabhadry (Wylie: Kun-tu bzang-po), który posiada potrójną istotę rigpy (Esencję, Naturę i Współczucie) odpowiadającą „trzem ciałom Buddy”. Jako „zawsze młodzieńcza waza” (Wylie: Gzhon-Nu Bum-sku) ten pierwotny stan został „rozbity” by spontanicznie manifestować sansarę i nirwanę. Manifestacje te dokonały się w zależności czy doszło do powyższego sansarycznego trzykrotnego braku „samo-wyzwolenia” (potrójnej marigpy), czy do trzykrotnego powyższego nirwanicznego też spontanicznego „powrotu”. Bardo dharmaty natomiast jest spontanicznym stanem zarówno ze zwykłego naturalnego procesu umierania w sansarze, jak i z nirwanicznej praktyki tögal. Dzogczen jest więc „ścieżką samo-wyzwolenia” (Wylie: rang grol lam) czy to sansary, czy to nirwany, „spontanicznego powrotu”, tzw. „wielkiego jednoczesnego pojawiania się zjawisk sansary i nirwany”, w odróżnieniu od tantr jogi najwyższej jako jedynie „ścieżki transformacji” procesu tworzenia się sansary w odpowiadający jemu proces tantrycznego tworzenia się nirwany.

Terminologia z tantr dzogczen użyteczna jest w celu rozwoju własnej osobistej praktyki. Nie kłóci się jednak z doktrynami buddyzmu mahajany, choć kierują się one tzw. „prawomocnym poznawaniem”, innymi słowy „logicznym dociekaniem”. Można wykazać, że jest ich dalszym rozwinięciem. Dziamgon Kongtrul Lodro Thaje w kompleksowej buddyjskiej „Skarbnicy Wiedzy Encyklopedycznej”, uwzględniającej wszystkie poglądy buddyzmu tybetańskiego, podkreśla pogląd dzogczen o trzech niewyzwoleniach (Wylie: ma rig pa) jako ostateczny, przedstawiając go na końcu encyklopedii, jako zwieńczenie. W szczególności chodzi o następujące terminy:
Jogaczara „wnioskuje” że natura Buddy, ze wszystkimi doskonałymi cechami, jest wrodzona naturalnie wszystkim „czującym istotom”. Główny traktat jogaczary o naturze Buddy, „Mahayana Uttaratantra Shastra”, opisuje to następująco:
Zgodnie z jogaczarą „prawdę ostateczną”, poza dualizmem subiekt-obiekt, realizuje się w miarę tego jak stopniowo będzie się przekraczać osiem świadomości na odpowiadające im trzy ciała Buddy.
Jogaczara wyodrębnia (1) aspekt wyobrażony – odnoszący się do stanów konceptualnych przypisywanych na dualistyczne postrzeganie subiekt-obiekt, (2) aspekt zależny – odnoszący się do dualistycznej percepcji subiekt-obiekt, (3) aspekt doskonale obecny – odnoszący do natury buddy poza wszelkimi stanami dualistycznymi i konceptualnymi. W dzogczen też można wyodrębnić (1) marigpę (2) lhundrub (3) kadak. Te trzy aspekty nie są trzema oddzielnymi ontologicznymi „bytami”. Jogaczara naucza o aspekcie zależnym w dynamicznym procesie. Ma to status soteriologiczny. Poprzez aspekt zależny (2) jest kontynuacja z aspektu wyobrażonego (1) do aspektu doskonale obecnego poza wszelką iluzją (3). W dzogczen lhundrub (2) odpowiedzialny jest za kontynuację z marigpy (1) do kadak (2). Lhundrub (Wylie: Lhun-Grub) "spontanicznie zaistnieje" do marigpy (Wylie: ma rig pa) jako własna sansara, czyli czująca istota, lub do kadak (Wylie: ka dak) jako nieuwarunkowana nirwana, Samantabhadra. Tym niemniej w dzogczen w lhundrub nie ma stanów subiekt-obiekt. Tu nawet Samantabhadra "doświadcza" lhundrub, np. podczas bardo dharmaty, gdzie też są zjawiska, ale nie popada potem w marigpę lecz powraca do kadak.
Madhjamaka naucza o „pustości” siunjata wszelkich stanów jako niczym nieograniczoną współzależność zjawisk. Gdyby zjawiska były z niezależnymi i trwale wrodzonymi cechami, wszystko byłoby już ustalone i przeznaczone. Wszystkie „czujące istoty mają nieograniczone możliwości, aż do osiągnięcia stanu Buddy. Swatantrika rozpatruje przy tym kwestię użyteczności iluzji (sansary), tj. „prawdy konwencjonalnej”, użyteczności jedynie do czasu, aż w wyniku praktyki mahajany zostanie wszelka iluzja (niewiedza) przekroczona. Prasangika „wykazuje”, że ten całkowity wgląd we współzależność wszystkich zjawisk nie jest do uchwycenia w żadnym ze stanowisk konceptualnych.
Dzogczen nie można rozpatrywać oddzielnie od buddyzmu również dlatego, że zawiera lub odnosi się do tych samych podstawowych prawd, które najdobitniej przedstawiają, stosowane także dla dzogczen, wstępne nauki nyndro (Wylie: sngon 'gro):
Encyklopedia „Skarbnica Wiedzy” buddyzmu autorstwa Dziamgon Kongtrul Lodro Thaje definiuje, że w cyklu nintik bezpośrednie wprowadzenie zwane po tybetańsku rigpé tsel łang (Wylie: rig pa’i rtsal dbang) to inicjacja umożliwiająca praktyki tantryczne, takie jak tummo i tsalung charakterystyczne dla fazy spełniającej dzokrim tantr jogi najwyższej (pomimo że służą w dzogczen jako „pomoce” w „samo-wyzwoleniu”) oraz dodatkowo pozwalająca na wykonywanie trekciö i tögal.
Chińskie szkoły buddyzmu chan, koreańskie sŏn i japońskie zen choć również kultywują nauczanie o naturze umysłu, to jednak brak w nich tych metod charakterystycznych dla tantr jogi najwyższej. Nie można więc ich porównać do dzogczen. To samo dotyczy japońskiej tradycji wadżrajany shingon, posiadającej metody porównywalne jedynie dla niżej kwalifikowanych tantr krija, carja i joga.
Dla przykładu dzogczen, w odróżnieniu od owych tradycji praktyk, posiada metody na wzór tantr jogi najwyższej dla wyzwolenia naturalnego procesu umierania, stanu przejściowego bardo i po nim odrodzenia, w trzy ciała Buddy.
W chan, sŏn i zen kładzie się nacisk na podejście wrodzonego oświecenia, które jest obecne już wtedy, gdy praktykujący siedzi w zazen lub gdy zobaczy swoją własną oświeconą naturę w przełomowym zdarzeniu pod wpływem koanu. Przypuszczać należy jednak, czy takie subiektywne doznania, na sposób kategorii sutr, możliwe są do jakiegokolwiek zweryfikowania. W dzogczen natomiast od początku praktyki następuje bezpośrednie wprowadzenie w rigpę (Wylie: rig pa’i rtsal dbang) na sposób kategorii tantr. Jeśli się w pełni zintegruje z ową rigpą, przyniesie to możliwe do zweryfikowania przez innych oznaki ściśle określone w tantrach. Przykładowo, gdy praktykujący dzogczen podczas własnego naturalnego procesu umierania w stanie trekciö zrealizuje tzw. tęczowe ciało (Wylie: ‘Ja-lus), to pośród świateł tęcz jego własne ciało zniknie pozostawiając po sobie jedynie włosy i paznokcie.
Praktyki tantryczne dzogczen wybiegać mogą nawet poza metody tantr jogi najwyższej nie tylko ze względu na owe tęczowe ciało, ale i metody zwane Czterema Lampami (Wylie: sgron ma bzhi), począwszy od Pierwszej Lampy. Zwana ona jest „lampą dalece ogarniających oczów” (Wylie: rgyang zhags chu yi sgron ma), gdyż poprzez oczy dzięki tzw. kanałowi światła (Wylie: ‘od rtsa) praktykującemu tögal zaczynają się realizować „Cztery Wizje” (Wylie: snang ba bzhi). Ważne jest przy tym podkreślić, że tylko tantry dzogczen dotyczą poziomu spontanicznego zrealizowania (Wylie: Lhun-Grub) odpowiadającego bardo dharmaty (Wylie: Chosnyid bardo). Odróżnia to zasadniczo tantry dzogczen od innych tantr typu tantry jogi najwyższej.
Współczesne badania manuskryptów z Dunhuang z VIII w n.e. potwierdzają, że ówczesne teksty dzogczen i chan pochodzą z oddzielnych środowisk, mianowicie tantrycznego i mahajanistycznego sutr.
Współcześnie na Zachodzie ludzie do medytacji się zmuszają, jak do męczącego treningu lub terapii oczekującej szybkiego efektu typu relaks, albo powinności w stylu medytacja mindfulness, bacznej wysiłkowej uwagi, obserwowaniem myśli aż same będą znikać i przerwy między nimi będą się przedłużać, lub innym unikaniem rozproszenia jednopunktowo-skupioną koncentracją, ale wszystko to jest całkiem czymś innym niż dzogczen. W dzogczen bycie w rigpie nie jest medytowaniem na coś, ale tylko przyzwyczajaniem, aż taka naturalność będzie w końcu ciągła bez żadnych przerw i aktywności. Niczym płynąć na niej bezwysiłkowo jakby była "wiatrem w żaglach". Jeśli potrafisz po prostu spoczywać w rigpie, nie jest potrzebna żadna już technika i uciekanie się do jakichkolwiek metod nie ma sensu.
Tak jak opisują "Trzy Zdania Uderzające w Sedno" jeśli rozpozna się rigpę, to się to całkowicie wie i nie sposób tego pomylić, nigdy się do niej nie zniechęci. Chce się częściej i dłużej, by ze wszystkim zintegrować, choć na początku łatwo z niej "wypadać" a bardzo trudno "wpadać". Ogólnie, do jakiejkolwiek medytacji winno podchodzić się radością. Inaczej znaczy, że jest coś nie tak. Jednak dzogczen jest daleko więcej. Tak jak różnica pomiędzy przykładowym wnętrzem klatki ptaszka, który w niej był od wyklucia, a szokującym bezmiarem nieba, kiedy on uciekł w końcu na wolność.
W dzogczen stosuje się wprowadzenie w rigpę przez mistrza dzogczen oraz jest wiele metod i nauk jak pierwszy raz rozpoznać rigpę oraz jak później powracać do niej, jak coraz mniej "wypadać", jak coraz częściej i łatwiej "wpadać". Kompleksowych nauk, że może być w praktyce też proces śmierci, stan bardo a potem odrodzenie. Pomijając istnienie tych przyszłych stanów nie będzie prawdziwego postępu w trekciö i tögal. Tym niemniej, można całe życie próbować dzogczen i nie rozpoznać jeszcze rigpy. Nie jest to więc tradycja, że nic nie trzeba robić i od razu jest się "oświeconym". Należy podkreślić, że w dzogczen rozpoznanie rigpy to nie wszystko. Trzeba zaczać praktykować, tj. umieć do niej powracać w trekciö lub tögal, by pojawiły się rezultaty ściśle opisane w tantrach dzogczen..

Dzogczen można próbować rozumieć z perspektywy mechaniki kwantowej. Mechanika kwantowa jest obecnie najbardziej precyzyjną nauką, której zasady pozwalają obliczać zachowania cząstek elementarnych i świata składającego się z nich. W mechanice tej dekoherencja środowiskowa zakłada oddziaływanie obiektu ze środowiskiem w sposób nieodwracalny eliminujące superpozycje. Stan kwantowy jest stanem niezdeterminowanej superpozycji i zgodnie z wynikami badań nie ma żadnych cząstek elementarnych, ani innych obiektów składających się z nich, póki nie nastąpi jego kolaps (pomiar) eliminujący superpozycję. Obecnie mechanikę kwantową stosuje się w urządzeniach masowego użytku, typu komputery i lasery napędów optycznych i w nowych przełomowych doświadczeniach, np. kwantowej teleportacji na duże odległości przy pomocy splątania kwantowego.
W dzogczen natomiast rozpoznanie pierwotnej czystości (Wylie: Ka-dak) i spontanicznego urzeczywistnienia (Wylie: Lhun-Grub) wszelkich zjawisk jest możliwe za życia praktykującego podczas praktyk tögal (Wylie: thod-rgal). „Cztery Wizje” (Wylie: snang ba bzhi) z tych praktyk nie są w żaden sposób zdeterminowane dopóki Umysł (Wylie: Sems) nie dokona przekształceń ich jako dualistycznie oddzielonych od niego form z pięciu żywiołów (tj. przestrzeni, wiatru, ognia, wody, ziemi). Sogjal Rinpocze w „Tybetańskiej księdze życia i umierania” opisuje:
Ów umysł (Wylie: sems), czyli indywidualna sansara, powstaje dopiero podczas ostatniego trzeciego braku samo-wyzwolenia (Wylie: ma rig pa). Donald D. Hoffman, profesor psychologii poznawczej i twórca matematycznie udowadnialnego „realizmu świadomościowego” (ang. conscious realism), wtóruje fizykowi teoretycznemu Nima Arkani-Hamed: niemalże wszyscy z nas (naukowców) jesteśmy zgodni, czasoprzestrzeń jest już obalona naukowo, trzeba odkryć coś bardziej fundamentalnego. Istnieją wypowiedzi, że „Cztery Wizje” tögalu odpowiadają kompleksowo nie tylko zaledwie odkryciom mechaniki kwantowej, ale i innym powiązanym naukom, np. najnowszym teoriom na temat cykli rozwoju wszechświata (począwszy od tzw. Wielkiego Wybuchu), czy na temat cykli życia na ziemi.
„Cztery Wizje” tögalu tradycyjnie przez mistrzów dzogczen są uważane za najświętsze instrukcje i są udzielane przez nich tylko dla najbardziej zaawansowanych praktykujących. Pomimo że można odnaleźć opisy i ilustracje „wizji” w publikowanych obecnie książkach, „jednak bez stabilnego doświadczenia trekciö (z wcześniejszego etapu dzogczen, który zaczyna się od rozpoznania rigpy), nie można uprawiać medytacji tögalu. Jeśli ktoś medytuje na zaledwie światła, to będzie po prostu tworzył kolejny obiekt do uchwycenia (dualistycznego Umysłu „subiekt-obiekt”)”.
Encyklopedia „Skarbnica Wiedzy” buddyzmu autorstwa Dziamgon Kongtrul Lodro Thaje podaje dwa rodzaje zasad etycznych „w atijodze, systemie dzogczen”: