George Wallington

George Wallington
Imię i nazwisko

Giacinto Figlia

Data i miejsce urodzenia

27 października 1924
Palermo

Data i miejsce śmierci

15 lutego 1993
Nowy Jork

Instrumenty

fortepian

Gatunki

jazz, bebop

Zawód

muzyk

Aktywność

1940-1960, od 1983

Wydawnictwo

Savoy, Blue Note Records, Prestige, Atlantic

Powiązania

Dizzy Gillespie, Kai Winding, Charlie Parker, Donald Byrd

Instrument
fortepian

George Wallington właśc. Giacinto Figlia (ur. 27 października 1924 w Palermo, zm. 15 lutego 1993 w Nowym Jorku – amerykański pianista jazzowy, kompozytor i aranżer.

Giacinto Figlia urodził się w Palermo, przy Via Perez, ale spędził na rodzinnej Sycylii tylko pierwsze siedem miesięcy swego życia, ponieważ w 1925 Pietro i Francesca Figlia wraz z dziećmi wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. Zamieszkali w Nowym Jorku i tam, pod kierunkiem ojca, Giacinto od najmłodszych lat rozwijał swój talent muzyczny. Pietro Figlia, który w Palermo był pieśniarzem, uczył syna solfeżu i gry na różnych instrumentach. Figlia, który przybrał później sceniczne nazwisko George Wallington, miał sześć lat gdy grał na skrzypcach i mandolinie, a mając lat dziewięć grał też na fortepianie. Uczył się najpierw w Vincent High School of New York a potem w Juilliard Graduate School. Jako szesnastolatek, w 1940 był już zawodowym muzykiem. Grał w niewielkich klubach, występując też ze swymi przyjaciółmi. Wkrótce pojawił się w okolicach Greenwich Village, gdzie np. pracując w klubie „George’s” grał nawet dla Billie Holiday (szukając zajęcia zawędrował też do Filadelfii, gdzie występował razem z Liberace).

W tym czasie rodził się właśnie bebop, a Wallington był jednym z niewielu (obok Ala Haiga i Dodo Marmarosy) białych pianistów, którzy zrozumieli na czym on polega i potrafili grać właśnie w ten sposób. Jego grę porównuje się często ze stylem Buda Powella, choć każdy z nich szedł własną drogą. Wallington był człowiekiem raczej zamkniętym w sobie i powściągliwym w wyrażaniu uczuć, tym bardziej zaskakiwał słuchaczy swą zdumiewającą, pełną błyskotliwej inwencji grą. Fakt, że Dizzy Gillespie właśnie jego – białego pianistę – zaangażował do swej pierwszej bebopowej grupy dobrze świadczył o jego talencie.

W 1943 grał już w nowojorskich klubach „Three Deuces” i w „Onyx Club” razem właśnie z Dizzym Gillespiem i Oscarem Pettifordem. Miał do nich dołączyć Charlie Parker, ale z powodu kłopotów z otrzymaniem karty kabaretowej przez Parkera, zastępował go Don Byas albo Lester Young. W klubie pojawiały się czasem i występowały wraz z nimi Billie Holiday i Sarah Vaughan. Z Charliem Parkerem grał natomiast podczas sesji, po których ukazała się płyta Charlie Parker with Strings (jednak nagrania z udziałem Wallingtona nie zostały wydane).

Od 1944 był przez rok członkiem zespołu Joe Marsali. Wallington miał być piątym członkiem zespołu tworzonego w 1952 przez Gerry’ego Mulligana, ale nie zdecydował się na przyjęcie zaproszenia od Mulligana i wyjazd do Los Angeles (zostając w ten sposób mimowolnym współtwórcą oryginalnego składu tej grupy, występującej bez pianisty).

Do 1953 występował więc z takimi muzykami jak: Dizzy Gillespie, Joe Marsala, Charlie Parker, Serge Chaloff, Georgie Auld, Allan Eager, Kai Winding, Terry Gibbs, Brew Moore, Al Cohn, Gerry Mulligan, Zoot Sims, Red Rodney i Lionel Hampton. Był też liderem własnych grup, z którymi nagrywał płyty dla wytwórni Savoy i Blue Note (1950). Z orkiestrą Lionela Hamptona odbył w 1953 krótkie tournée po Europie (nigdy wcześniej i nigdy później nie grał już z tak dużym zespołem). Dla Wallingtona tournée było krótsze niż planował. Protestując przeciw zwolnieniu w Paryżu piosenkarki zespołu Annie Ross, zrezygnował z dalszych występów.

Od 1954 do 1960 prowadził w Nowym Jorku zespoły, w składzie których byli nowi, nieznani lub mało znani, ale utalentowani muzycy: Donald Byrd, Jackie McLean, Paul Chambers czy Phil Woods. Z zespołami tymi nagrywał płyty dla wytwórni Prestige i Atlantic. Na co dzień grali m.in. w klubie „Café Bohemia”, gdzie Wallington był (po Oscarze Pettifordzie) dyrektorem muzycznym.

W 1960 (lub nawet w 1957) zrezygnował z występów (choć nie z grania muzyki) i wraz z ojcem i dwoma braćmi, Peterem i Anthonym, prowadził rodzinną firmę zajmującą się urządzeniami do klimatyzacji. Jego pasją w tym czasie stało się też krótkofalarstwo, a swoim domu przy East 37th Street posiadał nadajnik o dużej mocy.

Powrócił do muzyki dopiero w 1983. Okazało się bowiem, że jego osoba i dawne nagrania cieszą się sporym powodzeniem w Japonii. Po dwudziestu kilku latach wszedł znów do studia, aby nagrać trzy nowe – solowe – płyty. Przychylne przyjęcie wydawnictw zaowocowało w 1985 zaproszeniem go na Kool Festival (kontynuacja Newport Jazz Festival), ale to wydarzenie było już największym sukcesem jego powrotu.

Skomponował ok. 50 utworów; najbardziej znane to: „Lemon Drop” (nagrywany m.in. przez Woody’ego Hermana i Gene’a Krupę) i „Godchild” (nagrany też przez Milesa Davisa), ale również „Fair Lady” czy „Morning Dew”. Dwie pierwsze kompozycje zaliczane są do standardów bebopu. W wyniku współpracy Wallingtona z Buddym Goodmanem powstały także utwory „Way of There” i „My April Heart”.

Był żonaty z piosenkarką (i szefem działu PR w wytwórni Riverside) Billie Henry, która zmarła w 1989. Nie mieli dzieci. Mieszkali w Cape Coral na Florydzie. George Wallington zmarł 15 lutego 1993 w New York Hospital. Miał 69 lat.

Nienaganna elegancja muzyka wywoływała żarty Stana Getza, iż powinien on nazywać się „Lord Wallington”; stąd – po dodaniu imienia George – wziął się pseudonim pianisty.

Dyskografia

Jako lider

Jako muzyk sesyjny

Przypisy

  1. ↑ NY Times: Obituaries – George Wallington zm. 15 lutego 1993 w Nowym Jorku.
  2. ↑ Independent: Obituary – George Wallington zm. 13 lutego 1993 w Nowym Jorku.
  3. ↑ IADP Italian/American Digital Project: Joey Skee – A Sicilian named George Wallington
  4. ↑ Independent: Obituary – George Wallington
  5. ↑ George Wallington - Death Record. death-records.findthebest.com. [dostęp 2014-08-25]. (ang.).

Bibliografia