| Autor | |
|---|---|
| Tematyka | |
| Data powstania | |
| Wydanie oryginalne | |
| Miejsce wydania | |
| Język | |
| Data wydania | |
| Wydawca | |
Imperium chmur – alternatywnohistoryczna powieść fantastyczna Jacka Dukaja, po raz pierwszy opublikowana w 2018 roku w antologii Inne światy, a w 2020 wydana jako samodzielna książka. Utwór rozwija jeden z fantastycznych wątków Lalki Bolesława Prusa, przedstawiając alternatywną historię Japonii i Polski zbudowaną wokół wynalezionego przez profesora Geista metalu lżejszego od powietrza.
Powieść łączy konwencję historii alternatywnej i fantastyki naukowej z eksperymentem formalnym inspirowanym haiku oraz refleksją nad językiem, pismem i poznaniem. Badacze i krytycy zwracali uwagę m.in. na jej hybrydyczność gatunkową, konstrukcję „powieści-haiku” oraz problem „bezosobowego przepływu wiedzy”, w którym przekład między różnymi systemami zapisu prowadzi do powstawania znaczeń niezależnych od świadomej intencji człowieka.
W 2019 roku Imperium chmur otrzymało Nagrodę Literacką im. Jerzego Żuławskiego.
Po raz pierwszy ukazała się w 2018 jako opowiadanie w antologii wydanej przez SQN pod tytułem Inne światy, która była inspirowana pracami Jakuba Różalskiego.
Ponownie ukazała się jako samodzielne wydanie w 2020, nakładem Wydawnictwa Literackiego, wzbogacony o ilustracje Aleksandry Uklei (15 ilustracji, po jednym na każdy właściwy rozdział powieści).
Powieść została podzielona na trzy główne części, z których każdą rozpoczyna haiku Matsuo Bashō, a każda część obejmuje pięć rozdziałów. Licząc umieszczone na końcu esej i słownik, książka zawiera 17 sekcji.
Pod koniec XIX wieku, w Japonii okresu Meiji, Stanisław Wokulski, występujący jako emisariusz „Kraju, Którego Nie Ma”, przedstawia cesarzowi Mutsuhito propozycję tajnego sojuszu. W zamian za poparcie sprawy polskiej i podjęcie walki z Imperium Rosyjskim Japonia ma otrzymać technologię wykorzystującą wynaleziony przez profesora Geista metal lżejszy od powietrza. Sam Geist nie uczestniczy w przedsięwzięciu, gdyż umiera w Paryżu jeszcze przed rozpoczęciem produkcji Żelaza Ducha w Japonii. Polacy liczą, że osłabienie Rosji stworzy warunki do odzyskania przez ich nieistniejące na mapie państwo niepodległości.
Nadzór nad wykorzystaniem wynalazku obejmuje Julian Ochocki, znany Japończykom jako O Ho Kyi. Na górzystym Hokkaido powstają ukryte stocznie, w których budowane są podniebne okręty tworzące Cesarską Marynarkę Nieba. Nowa technologia, nazwana Żelazem Ducha, umożliwia Japonii prowadzenie kampanii najpierw przeciwko Chinom i Rosji, a następnie przeciwko innym ówczesnym mocarstwom. Wykorzystanie Żelaza Ducha nie ogranicza się z czasem do okrętów wojennych: wynalazek staje się podstawą rozwoju nowych gałęzi przemysłu i infrastruktury, wpływając na dalszą modernizację Japonii. Z czasem technologia Żelaza Ducha przestaje być wyłącznie tajnym przedsięwzięciem wojskowym. Wokół jej przemysłowego wykorzystania powstaje grupa przedsiębiorstw Onsha, kierowana na Hokkaido przez doktora Aka, która rozwija m.in. produkcję stali, stocznie, maszyny, infrastrukturę i nieruchomości.
Narratorką i kronikarką wydarzeń jest Japonka Kiyoko, córka samuraja, która zostaje stenotypistką Ochockiego i dokumentuje jego wypowiedzi oraz pracę. Jej sposób zapisywania i interpretowania słów Ochockiego staje się zarazem jednym z głównych motywów powieści, związanym z relacją między językiem, pismem i poznaniem. Kiyoko jest córką samuraja związanego z procesarskim ruchem sonnō jōi i dorasta na Hokkaido w społeczności skupiającej m.in. dawnych buntowników ułaskawionych przez cesarza. Jako dziecko przypadkowo odkrywa tajne zakłady, w których prowadzone są prace nad Żelazem Ducha, a później dzięki znajomości języków europejskich zostaje włączona w projekt Ochockiego.
Ważną rolę w wydarzeniach odgrywają także bliźniaczy synowie Ochockiego, Ezaw i Jakub, urodzeni jeszcze w Polsce, nazywanej „Krajem, Którego Nie Ma”. Dorastają w Japonii, lecz przyjmują odmienne postawy wobec ojczyzny, Japonii i prowadzonej przez cesarstwo ekspansji. Ich wzajemna wrogość prowadzi ostatecznie do otwartego konfliktu: Jakub porywa jeden z podniebnych okrętów, a Ezaw rusza przeciwko niemu. Trwająca przez lata walka braci przenosi się poza Japonię i obrasta legendą. Ich ostateczne losy pozostają nieznane.
Akcja obejmuje następnie kolejne dziesięciolecia życia Kiyoko i przemian Japonii. Rozwój technologii zapoczątkowanej przez Ochockiego prowadzi do powstania tytułowego „Imperium Chmur” i kolejnych konfliktów między mocarstwami. Plan Polaków ostatecznie przynosi skutek. Po Pierwszej Wojnie Imperiów Japonia wymusza na mocarstwach europejskich utworzenie niepodległego terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a dotychczasowy „Kraj, Którego Nie Ma” staje się „Krajem, Który Zaistniał”. Wokulski zostaje prezydentem odrodzonego państwa, którego rząd zawiera z Japonią Potwierdzenie Błogosławionego Przymierza. Technologia Żelaza Ducha zostaje również rozpowszechniona w Europie i wykorzystana m.in. w transporcie oraz podczas kolejnych konfliktów zbrojnych. W późniejszych latach Wokulski ginie w zamachu.
Z czasem Ochocki traci wzrok i kontrolę nad praktycznym wykorzystaniem rozwijanej przez siebie technologii, która zostaje podporządkowana interesom państwa i wielkiego przemysłu. Podejmuje jeszcze próby rozwinięcia teorii Geista, lecz po nieudanych eksperymentach porzuca dalsze badania, podczas gdy rozwój Żelaza Ducha znajduje się już w rękach japońskich przedsiębiorstw.
Kiyoko odkrywa również, że informacje uzyskiwane dzięki jej pracy przy Ochockim były wykorzystywane nie tylko przez instytucje państwowe, lecz także przez doktora Aka i środowisko prywatnych inwestorów, z którego wyrasta później grupa Onsha. W późniejszych latach Kiyoko powraca na Hokkaido i spisuje swoje wspomnienia. Z biegiem lat coraz bardziej wycofuje się z życia społecznego, aż ostatecznie opuszcza dom i znika w górach. Po latach zostaje odnaleziona jako niema staruszka żyjąca samotnie z dala od ludzi.
W portalu Do Rzeczy recenzję napisał Piotr Gociek. Gociek zwrócił uwagę na wymagającą formę utworu i wywoływane przez stylizację na japoński sposób opowiadania poczucie kulturowej i językowej obcości. Jego zdaniem rozwiązanie to może polaryzować odbiorców: część doceni metaforykę i kreację świata, podczas gdy innych może zniechęcić nietypowa narracja. Szczególnie wysoko ocenił dołączone do osobnego wydania posłowie Dukaja, uznając je za klucz interpretacyjny również do wcześniejszej twórczości pisarza.
Dla portalu Nowy Napis książkę zrecenzował Maciej Kidawa. Kidawa ocenił powieść bardziej ambiwalentnie. Chwalił sprawność językową Dukaja, jego wrażliwość na język poetycki i umiejętność budowania atmosfery, a hybrydyczną konstrukcję utworu uznał za zasadniczo udaną. Za szczególnie udane uznał te partie książki, w których zainteresowanie technologią łączy się z wyobraźnią oraz poetycką i językową wrażliwością autora.
Podobnie mieszanie utwór ocenił Tomasz Gardziński ze Spider's Web, przyznając Imperium chmur ocenę 6/10. Chwalił poetyckość prozy, ambitną problematykę, kreację młodych bohaterów oraz konsekwencję, z jaką Dukaj realizował eksperymentalną koncepcję utworu. Krytycznie oceniał natomiast niedostateczne rozwinięcie elementów historii alternatywnej i konsekwencji wykorzystania technologii Geista, a także sposób wykorzystania postaci przejętych z Lalki. Jego zdaniem eksperymentalna forma utworu może silnie polaryzować odbiorców, a całość pozostawia „bardzo mieszane uczucia”.
Krytycznie książkę oceniła Sara Manasterska z „Dwutygodnika”. Mimo docenienia ogromu pracy przygotowawczej Dukaja i ilości zgromadzonego materiału zarzuciła powieści liczne błędy językowe i historyczne dotyczące Japonii, stereotypowe i orientalizujące przedstawienie kultur Azji oraz nieudaną próbę przyjęcia japońskiej perspektywy narracyjnej. Krytycznie oceniła również refleksję nad relacją między językiem a systemem pisma, uznając ją za naiwną i egzotyzującą.
Pozytywnie książkę ocenił Tymoteusz Wronka z portalu NaEKRANIE, przyznając Imperium chmur ocenę 8/10. Określił utwór jako skomplikowany, wielowymiarowy i wymagający od czytelnika skupienia, uznał jednak, że wysiłek interpretacyjny przynosi satysfakcjonujący rezultat.
Miłosz Cybowski z Esensji, oceniając pierwotną wersję utworu w ramach antologii Inne światy, uznał Imperium chmur za jeden z lepszych tekstów zbioru oraz za opowiadanie prezentujące najciekawszy i najbardziej dopracowany spośród zawartych w nim alternatywnych światów. Zwrócił uwagę na jego długość i złożoność fabularną oraz steampunkowe rozwinięcie wątku wynalazku Geista z Lalki. Jednocześnie ocenił utwór jako przeciętny na tle pozostałej twórczości Dukaja i uznał, że mimo zaskakującego zakończenia nie pozostaje on na długo w pamięci.
Bartłomiej Łopatka z portalu Polter wysoko ocenił kunszt i styl utworu, który uznał za jeden z lepszych w antologii.
Beatrycze Nowicka oceniła Imperium chmur ambiwalentnie. Doceniła wyróżniający się język utworu i jego zdolność do prowokowania refleksji, krytycznie oceniła jednak fragmentaryczną konstrukcję fabuły, nadmiernie ozdobny styl oraz kreację bohaterów. Szczególnie negatywnie odniosła się do postaci Kiyoko, uznając, że celowe wycofanie jej indywidualności utrudnia czytelnikowi emocjonalne zaangażowanie w jej losy. Japońską stylizację powieści uznała za pomysłową, szczegółową i barwną, lecz przede wszystkim dekoracyjną.
Roman Ochocki z portalu Katedra uznał Imperium chmur za najlepszy tekst antologii, określając go jako „wybitny” i rekomendując zakup całego zbioru przede wszystkim ze względu na utwór Dukaja. Chwalił staranność konstrukcji i styl, zaznaczając zarazem, że gęsta, meandrująca narracja wymaga od czytelnika skupienia.
Krzysztof Lewandowski z GameExe określił Imperium chmur jako „czytelniczą ucztę”, chwaląc wysublimowany język i budowany za jego pomocą klimat. Zaznaczał jednocześnie, że jest to tekst wymagający i dla części odbiorców może okazać się nużący.
Jagoda Lechowicz z portalu Ostatnia Tawerna umieściła Imperium chmur na drugim miejscu wśród swoich ulubionych utworów antologii, po Idzie niebo Jakuba Małeckiego. Chwaliła przemyślaną i rozbudowaną kreację świata oraz fabułę łączącą wątki polskie, rosyjskie i japońskie, odniosła jednak wrażenie, że mimo znacznej objętości tekstu Dukajowi trudno było zmieścić swoją koncepcję w stosunkowo krótkiej formie.
Piotr Kociubiński z portalu Sztab nazwał Imperium chmur „perełką zbioru”, zaznaczając zarazem, że charakterystyczny dla prozy Dukaja sposób prowadzenia narracji może sprawić, iż utwór nie przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi.
Michał Cetnarowski na łamach „Nowej Fantastyki” wyróżnił Imperium chmur jako jeden z najlepszych tekstów antologii Inne światy. Chwalił jego epicki rozmach, wskazując, że liczący niemal 300 tysięcy znaków utwór mógłby zostać wydany jako samodzielna książka. Zwrócił również uwagę na połączenie historii alternatywnej z refleksją nad możliwością zrozumienia cudzych myśli oraz nad relacją między ludzką świadomością a procesami przetwarzania informacji zachodzącymi poza nią.
Wojciech Stanisławski w tygodniku „Sieci” wysoko ocenił Imperium chmur, chwaląc wielowarstwowość utworu, rozmach alternatywnej historii oraz bogactwo stylistyczne prozy Dukaja. Podkreślał umiejętność łączenia odmiennych konwencji i tematów, porównując konstrukcję powieści do katany wykonanej z wielu warstw stali. Szczególnie pozytywnie oceniał literackie przedstawienie Japonii, które jego zdaniem wykracza poza powierzchowne stereotypy kulturowe. Zwracał również uwagę na wymagający charakter lektury, wynikający z gęstości języka i wielości odniesień.
W 2019 zdobyła Nagrodę Literacką im. Jerzego Żuławskiego.
Utwór bywa określany jako mikropowieść (utwór ma ok. 43 500 słów, a wydanie osobne liczy 282 stron).
Kidawa zwrócił uwagę na szerszą hybrydyczność gatunkową utworu, wyróżniając w nim jednocześnie elementy powieści realistyczno-obyczajowej, science fiction, political fiction, powieści eksperymentalnej i powieści-eseju. Poszczególne konwencje uznał przy tym za podporządkowane nadrzędnemu eksperymentowi intelektualnemu.
Gociek określił Imperium chmur jako historię alternatywną wywiedzioną z Lalki Bolesława Prusa, zwracając uwagę, że Dukaj wykorzystał fantastyczny motyw metalu lżejszego od powietrza wynalezionego przez profesora Geista jako punkt wyjścia do wizji polsko-japońskiego sojuszu wymierzonego w Imperium Rosyjskie. Według recenzenta utwór nie jest jednak typową historią alternatywną skupioną na rekonstruowaniu odmiennego przebiegu dziejów.
Gociek interpretował powieść również jako przykład metafikcji, gdzie Kiyoko zapisuje czyny postaci stworzonej pierwotnie przez Prusa, podczas gdy jej własny świat i sposób postrzegania Japonii są konstrukcją Dukaja. Według Gocka nakładanie się kolejnych perspektyw i „filtrów” poznawczych prowadzi w utworze do pytań o relację między językiem, myśleniem i rzeczywistością. W tym kontekście wiązał Imperium chmur z wcześniejszą twórczością Dukaja, zwłaszcza z Innymi pieśniami, Xavrasem Wyżrynem oraz esejem Po piśmie. Podobnie Gorliński-Kucik umieścił Imperium chmur w ciągu eksperymentów Dukaja prowadzących do koncepcji rozwiniętych w Po piśmie, a próby odpodmiotowienia człowieka i upodmiotowienia determinujących go form badacz dostrzegał wcześniej m.in. w starszych utworach Dukaja, m.in. w Lodzie i Innych pieśniach.
Manasterska dostrzegała w utworze elementy powieści przygodowej i powiastki filozoficznej, krytycznie oceniając podporządkowanie pierwszej z tych konwencji ambitniejszemu eksperymentowi intelektualnemu. Jej zdaniem utwór nie rozwija zarazem wystarczająco warstwy filozoficznej, by w pełni realizować drugą z nich.
O ile powieść jest często zaliczana do gatunku fantastyki naukowej z elementami historii alternatywnej i steampunku, zarówno Kidawa, jak i Gardziński krytycznie oceniali stopień wykorzystania fantastycznonaukowego potencjału wynalazku Geista, wskazując, że jego technologiczne i cywilizacyjne konsekwencje zostały jedynie zarysowane. Wronka wiązał steampunkową stylistykę utworu z jego pierwotnym powstaniem na potrzeby antologii Inne światy, inspirowanej malarstwem Jakuba Różalskiego, wskazując na charakterystyczne dla jego twórczości zestawienie fantastycznych maszyn z realiami przełomu XIX i XX wieku.
Za ważniejsze od gatunkowej klasyfikacji utworu Gociek uznał rozważania nad językiem, poznaniem i sposobem konstruowania rzeczywistości przez narrację. Recenzent szczególnie podkreślał przyjęcie przez Dukaja japońskiej perspektywy narracyjnej. Jego zdaniem autor, wybierając Kiyoko na narratorkę i kronikarkę wydarzeń, próbował również naśladować odmienny sposób opowiadania, odwołując się do japońskiego języka, kaligrafii i literatury. Gociek oceniał, że zabieg ten może wywoływać u odbiorcy poczucie kulturowej i językowej obcości. Podobnie Gardziński interpretował utwór nie tylko jako nawiązanie do japońskiej tradycji, lecz jako próbę napisania przez polskiego autora „japońskiej powieści”, przy czym zauważył także potencjalny problem z tym rodzajem twórczości, związany z kontrowersjami dotyczącymi przywłaszczeń kulturowych. Według językoznawczyni Sary Manasterskiej, ta próba się nie udała, gdyż przez Kiyoko nadal przemawia europejski autor. Jej zdaniem pomimo przyjęcia perspektywy młodej Japonki powieść nie oddaje punktu widzenia osoby wychowanej w odmiennej kulturze, a Kiyoko pozostaje nośnikiem zachodniej perspektywy autora. Recenzentka wskazywała m.in. na asymetrię w przedstawianiu kontaktu międzykulturowego: zachodni bohaterowie reagują na obcość Japonii, podczas gdy zetknięcie Kiyoko z nieznanymi jej elementami kultury europejskiej i chrześcijaństwa nie wywołuje analogicznego zdziwienia.
Manasterska zarzuciła powieści orientalizujące przedstawienie Japonii i Chin. Jej zdaniem mieszkańcy Azji zostają sprowadzeni do stereotypowych cech, takich jak enigmatyczność, emocjonalna powściągliwość i posłuszeństwo, a ich stosunek do modernizacji przedstawiony jest jako sytuacja bez dobrego rozwiązania: przejmowanie wzorców zachodnich ukazywane jest jako powierzchowne naśladownictwo, natomiast ich odrzucanie wiąże się z nacjonalizmem i niechęcią do cudzoziemców. Recenzentka porównała tak skonstruowany obraz mieszkańców Azji do stereotypów analizowanych przez Edwarda Saida w Orientalizmie.
Manasterska krytycznie oceniła również sposób przedstawienia modernizacji Japonii w okresie Meiji. Jej zdaniem powieść nadmiernie przypisuje zachodzące przemiany woli cesarza Mutsuhito i pomija współistnienie konkurencyjnych nurtów politycznych i społecznych, w tym ruchu prodemokratycznego. W rezultacie przedstawiony w utworze cesarz przybiera według recenzentki cechy stereotypowego „orientalnego despoty”.
Odmiennie japońską stylizację powieści interpretował Wojciech Stanisławski. Zauważał wprawdzie obecność elementów charakterystycznych dla popularnych zachodnich wyobrażeń o Japonii, uważał jednak, że Dukaj potrafił wyjść poza tę powierzchowną egzotykę, tworząc bardziej złożony obraz japońskiej kultury. Szczególnie podkreślał wykorzystanie stylistyki japońskiej literatury, w tym inspiracji haiku, do budowania odmiennego sposobu narracji.
Za jeden z centralnych problemów ''Imperium chmur'' recenzenci uznawali relację między językiem, poznaniem i rzeczywistością.
Kidawa odczytuje zasadniczy problem książki jako pytanie o to, czy różne systemy pisma prowadzą do odmiennych sposobów poznawania rzeczywistości. Według jego interpretacji Dukaj przeciwstawia oparty na gramatyce i Logosie zachodni sposób myślenia, związany z pismem alfabetycznym, „myśleniu-patrzeniu” związanemu z pismem ideograficznym. Fabularnym sprawdzianem tej koncepcji staje się metal Geista: opanowanie wynalazku wymaga sposobu poznania, którego modelem są w interpretacji Kidawy pismo ideograficzne i haiku.
Piotr Gorliński-Kucik za najważniejszy problem powieści uznał „bezosobowy przepływ wiedzy”. Zwrócił uwagę, że podczas przepisywania przez Kiyoko fonetycznego zapisu soki na kanji powstaje różnica znaczeń, której ani ona, ani Ochocki nie potrafią wyjaśnić. Zdaniem badacza w procesie przekładu między systemami pisma pojawia się nieuświadomiony przez człowieka „naddatek”, który zyskuje podmiotowość, sprowadzając człowieka do roli narzędzia. Z tym mechanizmem wiąże się także technologia Żelaza Ducha: zostaje ona opanowana praktycznie i zmienia świat, mimo że sposób dojścia do wiedzy umożliwiającej jej wytwarzanie pozostaje niezrozumiały. Podobnie Beatrycze Nowicka interpretowała postęp jako jedną z nadrzędnych sił przedstawionych w powieści, wobec której ludzie stają się narzędziami. Zwróciła uwagę, że rozwój technologii zostaje w utworze powiązany ze znaczeniami powstającymi podczas zapisywania i przepisywania uwag wynalazcy, wiążąc ten motyw z szerszymi poglądami Dukaja na rolę pisma w kształtowaniu ludzkiego poznania.
Interpretacje tę zakwestionowała Manasterska. Z perspektywy językoznawczej uznała refleksję Dukaja nad systemami pisma za naiwną i egzotyzującą, wskazując przede wszystkim na konieczność rozróżnienia języka od wtórnego wobec niego systemu zapisu. Krytycznie odniosła się tym samym do przypisywania odmiennym rodzajom pisma zasadniczo różnych sposobów konceptualizowania rzeczywistości.
Problem ten zostaje wpisany również w fabułę poprzez sposób pracy Kiyoko. Bohaterka, pełniąca funkcję stenotypistki Ochockiego, tłumaczy jego wypowiedzi na język japoński i zapisuje je fonetycznie za pomocą japońskiej stenografii (sokki), a następnie przepisuje zapis na kanji. Kidawa zwraca uwagę, że ze względu na homofonię języka japońskiego przejście od zapisu fonetycznego do ideograficznego wymaga ustalenia znaczenia wypowiedzi. Kiyoko nie jest więc jedynie bierną kronikarką wydarzeń, lecz uczestniczy w procesie wytwarzania i utrwalania znaczeń, co stanowi fabularną realizację podejmowanego w powieści problemu zależności między systemem pisma, językiem i poznaniem. Odmiennie funkcję sokki oceniła Manasterska, zwracając uwagę, że termin oznacza po prostu stenografię. Jej zdaniem eksponowanie japońskiej nazwy nadaje zwyczajnej technice zapisu pozór egzotyczności i tajemniczości, stanowiąc przykład szerszej tendencji powieści do egzotyzowania kultury japońskiej.
Manasterska krytycznie oceniła wykorzystanie przez Dukaja japońskich realiów językowych i historycznych. Wskazała m.in. na anachroniczne lub nieprawdopodobne imiona, niekonsekwentne systemy transkrypcji nazw chińskich, mieszanie elementów kultury chińskiej i japońskiej oraz anachronizmy dotyczące terminologii i instytucji epoki Meiji. Zakwestionowała również zapis nazwisk Wokulskiego i Ochockiego jako Wo Ku Kyi i O Ho Kyi, uznając go za niezgodny z fonetyką i strukturą języka japońskiego. Kidawa podobnie wskazuje również na problematyczność założenia dotyczącego japońskiej homofonii.
Nowicka zauważa poetyckość języka, ale uważa go za nadmiernie ozdobny. Kwestionuje także interpretowanie tej poetyckości jako naśladowania literatury japońskiej. Jej zdaniem haiku operuje konkretem i niedopowiedzeniem, podczas gdy Dukaj „ucieka w słowa”, budując efektowne konstrukcje intelektualne. Ostatecznie uważa japoński sztafaż za pomysłową, szczegółową i barwną, ale jednak przede wszystkim dekoracyjną warstwę powieści.
Michał Cetnarowski interpretował utwór także jako refleksję nad możliwością przekładu myśli i doświadczeń między ludźmi oraz nad granicami ludzkiego poznania. Zwracał uwagę na pytanie, czy świadomość może zostać zastąpiona przez dane powstające w procesach niezależnych od ludzkiego rozumienia.
Dorota Korwin-Piotrowska analizowała formalną konstrukcję Imperium chmur jako eksperyment z pogranicza prozy i poezji, określając utwór jako „powieść-haiku”. Jej zdaniem związki z haiku dotyczą nie tylko stylu, lecz także konstrukcji całego utworu. 17 sekcji utworu badaczka zestawiła z tradycyjnym siedemnastosylabowym schematem haiku. Każdy z właściwych rozdziałów rozpoczyna ponadto trzyzdaniowe preludium i składa się z trzech fragmentów nawiązujących do jego kolejnych zdań. Powstałą w ten sposób regularną strukturę Korwin-Piotrowska określiła mianem „prozy wiązanej” (prosa vincta). Zauważyła, że do poetyki haiku nawiązują również język i warstwa graficzna książki. Badaczka wskazała m.in. na zwięzłość, wieloznaczność, sensualność opisów, zainteresowanie naturą i przemijaniem oraz wykorzystanie pauz, segmentacji zdań i bieli strony. Za część tej koncepcji uznała także otwierające rozdziały ilustracje Aleksandry Uklei, pionowo zapisane japońskie nagłówki oraz fragmenty prozy przybierające postać zbliżoną do wiersza. Zdaniem Korwin-Piotrowskiej Dukaj wykorzystuje „kod poezji” do przekroczenia tradycyjnego rozróżnienia między prozą a wierszem, tworząc utwór będący jednocześnie powieścią i naśladującą zasady haiku konstrukcją poetycką.
Kidawa wiąże konstrukcję bohaterów Imperium chmur z koncepcją muga (無我), japońskim odpowiednikiem buddyjskiej koncepcji anatmanu, oznaczającej negację istnienia niezmiennego i trwałego nośnika tożsamości jednostki. Według jego interpretacji różne warianty zanegowania lub wycofania własnego „ja” realizują m.in. Kiyoko, Ezaw, Jakub i cesarz Mutsuhito. Motyw ten łączy się z paradoksem działania poprzez rezygnację z podmiotowości. Bohaterowie mogą wpływać na rzeczywistość właśnie dzięki przekroczeniu indywidualnego „ja”. Kidawa wskazuje również, że zainteresowanie Dukaja takim ujęciem tożsamości pojawiało się już wcześniej, m.in. w Lodzie. Podobnie Nowicka wiązała konstrukcję Kiyoko z możliwym „odrzuceniem »ja«” i rozpłynięciem jednostki w świecie, oceniała jednak literacki efekt tego zabiegu krytycznie. Jej zdaniem celowe pozbawienie bohaterki wyrazistej osobowości odbywa się kosztem emocjonalnego zaangażowania czytelnika, któremu trudno utożsamić się z Kiyoko lub zainteresować jej losem. Stanisławski wiązał pojęcia muga z odejściem od zachodniego rozumienia jednostkowej tożsamości. W jego interpretacji powieść stawia pytania o granice indywidualności oraz o to, w jakim stopniu poczucie własnego „ja” jest kształtowane przez pismo i inne sposoby przekazywania informacji.
Gardziński zwrócił uwagę na kontrast między Kiyoko a synami Ochockiego. Bohaterka przedstawiana jest poprzez fragmentaryczne zdarzenia, niejasne symbole i emocjonalny ascetyzm, a jej samotności towarzyszy zarazem pragnienie odosobnienia. Synowie Ochockiego reprezentują przeciwną postawę: kierowani honorem, patriotyzmem, miłością i nienawiścią podejmują wielkie gesty prowadzące ich ku samozagładzie.
Gorliński-Kucik odczytał Ezawa i Jakuba Ochockich jako personifikacje dwóch konkurencyjnych koncepcji odzyskania niepodległości, związanych odpowiednio z Romanem Dmowskim i Józefem Piłsudskim. Pierwsza zakłada gromadzenie kapitału i wywieranie presji na Rosję groźbą powstania, druga zaś opiera się na czynie zbrojnym, który w alternatywnej historii powieści ostatecznie dochodzi do skutku.
Utwór jest inspirowany Lalką Bolesława Prusa. Według Dukaja, choć powieść uznawana jest za wzorcową powieść polskiego realizmu, paradoksalnie zawiera najbardziej hardkorowy wynalazek science fiction w polskiej literaturze przedwojennej (metal Geista). Maciej Kidawa wskazuje też na podobieństwo geopolitycznej sytuacji Polski i Japonii, zwłaszcza ich historyczną zbieżność interesów wobec Rosji.
Gardziński zwrócił natomiast uwagę, że Dukaj wykorzystuje bohaterów Lalki przede wszystkim na potrzeby własnej koncepcji utworu. Krytycznie oceniał zwłaszcza kreację Wokulskiego, który w Imperium chmur pozostaje postacią marginalną i, jego zdaniem, niewiele przypomina bohatera Prusa. Recenzent interpretował jego przekształcenie jako podporządkowane rozważaniom Dukaja nad rolą jednostki w procesie historycznym. Podobnie inni krytyce zwrócił uwagę, że mimo wykorzystania postaci i motywów z Lalki Polacy pozostają na marginesie głównej historii. Centralnym podmiotem alternatywnych dziejów jest Japonia, natomiast Wokulski, Ochocki i jego synowie pojawiają się na obrzeżach opowieści.