| Wykonawca albumu studyjnego | ||||
| Klaus Schulze | ||||
| Wydany |
styczeń 1975 | |||
|---|---|---|---|---|
| Nagrywany | ||||
| Gatunek | ||||
| Długość |
46:45 (oryginalny album) | |||
| Wydawnictwo | ||||
| Producent |
Klaus Schulze | |||
| Oceny | ||||
| Album po albumie | ||||
| ||||
Picture Music – czwarty album studyjny Klausa Schulzego, wydany w styczniu 1975 roku w Niemczech nakładem wytwórni Brain. Wielokrotnie wznawiany, w tym 18 kwietnia 2005 roku nakładem Revisited Records jako CD z dodatkowym, wcześniej niewydanym utworem.
Picture Music został nagrany w sierpniu 1973 roku (wkrótce po albumie Cyborg), ale wydany dopiero w styczniu 1975 roku.
Lista i informacje według Discogs:
Side 1
| 1. | Totem | 23:45 |
|
|
23:45 | |
Side 2
| 1. | Mental Door | 23:00 |
|
|
23:00 | |
Instrumenty:
Album został wydany ponownie 18 kwietnia 2005 roku nakładem Revisited Records jako CD z dodatkowym utworem.
Kolejne wznowienie (w tej samej wersji) pojawiło się 6 maja 2016 roku nakładem niemieckiej wytwórni MIG (Made In Germany), specjalizującej się we wznowieniach.
| 1. | Totem | 23:53 |
| 2. | Mental Door | 23:02 |
|
Bonus Track: |
||
| 3. | C'est Pas La Même Chose | 33:00 |
|
|
1:19:55 | |
Trzeci utwór, 33-minutowy „C'est Pas La Même Chose”, powstał podczas pierwotnej sesji nagraniowej. Jest to alternatywna, dłuższa wersja „Totem”. Powód opublikowania pierwotnej, krótszej wersji na LP był techniczny – w tamtym czasie strona na płycie winylowej, nagrana z dźwiękiem wysokiej jakości nie zajmowała więcej miejsca niż niecałe 24 minuty.
W ocenie Dave’a Connolly’ego z AllMusic oba utwory albumu to „poboczne mantry elektronicznej medytacji”. Wstęp do „Totem” nasunął mu skojarzenia z Tubular Bells Mike’a Oldfielda, a zakończenie – z „efektami i surowymi, energetycznymi dźwiękami plazmy, które charakteryzowały twórczość Tangerine Dream z tego okresu”. Ostateczny efekt „Totem” recenzent uważa za „szczerze rozczarowujący”. „Mental Door” z kolei „jest bardziej niespokojny w tonie, prowadzony przez złowieszczo brzmiący keyboard, który usidla słuchacza jak zaklinacz węży”. Album ocenił jako „bardziej perkusyjny i ograniczony w zakresie i efektach niż dzieło Tangerine Dream”.
Zdaniem Thoralfa Koßa z Musikreviews.de Klaus Schulze na Picture Music „maluje wysublimowany obraz dźwiękowy szerokimi, długimi pociągnięciami pędzla syntezatora, który został rozluźniony i udoskonalony przez bardzo różne, mniejsze sekwencje, organy i plamy perkusji” Natomiast wznowienie opisał jako „wydanie, które jest pięknie opakowane, zawiera bogatą książeczkę i zapewnia doskonały dźwięk”.